Wczoraj sąsiad pochylił się nad płotem i z dumą pokazał mi swoje róże. Owinięte folią spożywczą. Szczelnie, starannie, jak kanapki na wycieczkę szkolną. W głowie miałem tylko jedno: za miesiąc będzie tam herbata z róży, parzona na miejscu. Ale jestem profesjonalistą. ☀ Uśmiechnąłem się i zapytałem, czy ma w garażu agrowłókninę.
Teraz to samo mówię Tobie. Przymrozki są za pasem, a w tym wpisie zajmuję się wyłącznie różami: kiedy usypać kopczyk, z czego, jak wysoki, czym okryć pędy i co zrobić z różą pnącą, pienną i tą w donicy. Szykujesz do zimy cały ogród? Zacznij od wpisu jak przygotować ogród na zimę, a potem wróć tutaj.
Ściąga na lodówkę
- Termin: po pierwszym przymrozku, zanim zamarznie ziemia.
- Kopczyk: ok. 20 cm (miniaturki 10 cm, pnące 20–30 cm), miejsce szczepienia pod przykryciem.
- Materiał: ziemia z innej części ogrodu, kompost albo kora. Bez torfu.
- Okrycie: stroisz, słoma albo biała agrowłóknina.
- Folia: nie.
- Sekator: wiosną.
Kiedy kopczykować róże na zimę? Poczekaj na pierwszy przymrozek
Pierwszy przymrozek już był? To Twój sygnał. Nie było? Przygotuj materiał, postaw worek obok rabaty i zerkaj w prognozę.
Jednej daty Ci nie podam, bo jej nie ma. Zwykle wypada to na przełom października i listopada, ale poradniki rozjeżdżają się o 3–4 tygodnie, zależnie od regionu. Przy różach pnących część ogrodników czeka nawet do drugiej połowy listopada albo początku grudnia. Wspólny mianownik jest jeden: po przymrozkach, zanim ziemia zamarznie.
Przy różach na pniu praktycy podają prostą wskazówkę: noc około −5°C, dzień około +5°C. Widzisz taki układ w prognozie? Bierz się do roboty.
A czemu nie wcześniej, na zapas? Bo róża okryta w ciepły październikowy dzień się zaparzy, a pod mokrym okryciem rozgoszczą się choroby grzybowe. Pośpiech tu nie pomaga. Szkodzi.
Przygotuj krzew: wygrab liście i odłóż sekator
Zanim usypiesz kopczyk, posprzątaj wokół krzewu. Wyrwij chwasty i wygrab opadłe liście, zwłaszcza te z plamami i nalotem, czyli z objawami chorób grzybowych. Nie zostawiaj ich róży na zimę jako współlokatorów. Róże męczyło latem robactwo? Zajrzyj też do wpisu o sposobach na szkodniki róż.
Przycinasz róże na zimę? Nie rób tego. Odłóż sekator do wiosny. Rany po jesiennym cięciu nie zdążą się zagoić przed mrozem. Jesienią wytnij najwyżej to, co połamane albo wyraźnie chore. Resztę zostaw w spokoju.
Usyp kopczyk krok po kroku
Kopczyk to kołdra dla najważniejszej części róży. Nie dla pędów. Dla nasady.
Czym kopczykować róże: ziemią, kompostem czy korą?
Wybierz jedno z trzech: ziemię ogrodową, kompost albo korę. Każde z nich zrobi robotę.
Ziemię przynieś z innej części ogrodu. Nie wybieraj jej spod krzewu, bo odsłonisz korzenie i je uszkodzisz. Zrobisz róży dokładnie to, przed czym chcesz ją uchronić.
Kompost do kopczykowania polecałem już we wpisie o nawożeniu róż. Tam znajdziesz też, jak karmić róże jesienią.
Torf? Odpuść. Chłonie wodę, a mokry kopczyk to prosta droga do infekcji i gnicia pędów.
Jak wysoki kopczyk usypać?
Około 20 cm przy różach wielkokwiatowych i rabatowych. To mniej więcej wysokość kubka termicznego. Miniaturkom wystarczy 10 cm. Pnącym daj więcej: 20–30 cm.
Przykryj miejsce szczepienia
Miejsce szczepienia leży zwykle ok. 5 cm pod ziemią. To serce róży. Jeśli przemarznie, krzewu już nie uratujesz. Obsyp je więc starannie, bez prześwitów, a potem przejdź dłonią dookoła kopczyka i sprawdź, czy nic nie wystaje.
Okryj róże agrowłókniną albo stroiszem
Nasada leży już pod kołdrą. Pędy dalej sterczą na wietrze w samej koszuli. Róża nie schowa się za szopą, jak ja w styczniu, więc daj jej chociaż kurtkę. Na kopczyk połóż gałązki świerku (stroisz), słomę albo białą agrowłókninę. Osłonią krzew przed wiatrem i zatrzymają śnieg.
Jak okryć róże agrowłókniną?
Pędy wyższego krzewu zwiąż razem. Otul je białą agrowłókniną albo słomianym chochołem i zawiąż sznurkiem u dołu. Okrycie ma wytrzymać wiatr, a nie wycisnąć z róży ostatni oddech.
Tylko biała. Czarna agrowłóknina nie przepuszcza światła i grzeje jak kurtka w lipcu, więc róża może za wcześnie ruszyć z wegetacją. Czarną zostaw na półce.
Masz róże okrywowe? Tu poradniki mówią dwie różne rzeczy, więc nie dam Ci jednej reguły. Sprawdź wymagania swojej odmiany i zrób dokładnie to, czego ona potrzebuje.
Przegląd materiałów na zimę (agrowłóknina, kora, stroisz i spółka) znajdziesz we wpisie Mróz vs. rośliny ogrodowe. Tutaj zostaję przy różach.
Róże pnące na zimę: przygnij albo owiń na podporze
Pnącza mają najdłuższe pędy, więc i najwięcej do stracenia. Najpierw usyp kopczyk 20–30 cm. Potem zdecyduj, co zrobić z pędami. Decyduje ich wiek.
- Młode, elastyczne pędy: zdejmij z podpory, luźno zwiąż, przygnij do ziemi na warstwę gałązek iglastych i okryj stroiszem, matą słomianą albo agrowłókniną.
- Stare, zdrewniałe pędy: nie przyginaj, bo pękną. Owiń je na miejscu, na podporze.
Pęd trzeszczy przy pierwszej próbie? Sam Ci właśnie powiedział, do której grupy trafia.
Róża na pniu: zabezpiecz koronę i szczepienie
Róża pienna to podchwytliwy przypadek. Miejsce szczepienia ma nie przy ziemi, tylko pod koroną, więc sam kopczyk przy nasadzie go nie obejmie.
Zacznij od usunięcia liści. Pędów nie przycinaj. Dalej masz dwie drogi:
- Pień giętki: przygnij go do ziemi i obsyp koronę.
- Pień sztywny: zostaw w pionie. U podstawy usyp kopczyk ok. 20 cm, a pień i koronę owiń agrowłókniną albo jutą. Pilnuj, żeby okrycie objęło miejsce szczepienia pod koroną.
Nie masz cierpliwości do owijania? Sięgnij po gotowy kaptur z agrowłókniny. Nakładasz, wiążesz, gotowe.
Róże w donicach: zadołuj albo wstaw do kartonu
Róża w donicy nie ma wokół korzeni całego ogrodu ziemi. Ma ściankę doniczki. Dlatego najlepiej zadołuj donicę w gruncie.
Nie masz gdzie? Wstaw donicę do kartonu, wypełnij wolną przestrzeń trocinami albo styropianem, a koronę owiń agrowłókniną. Balkon zamienia się w szatnię, ale róża dotrwa do wiosny w lepszym humorze.
O innych roślinach w pojemnikach piszę we wpisie o zimowaniu roślin w pojemnikach.
Czego nie rób: folia, za wczesne okrycie, jesienne cięcie, torf
- Folię zostaw w kuchni. Róża w szczelnym worku zaparzy się jak kanapka zapomniana w plecaku. Jeśli już musisz, rozepnij przezroczystą folię na stelażu, z dala od pędów.
- Ciepły październik to nie zaproszenie do okrywania. Najpierw przymrozek, potem kurtka. Inaczej pod spodem zrobi się sauna dla grzybów.
- Sekator ma zimowe wolne. Do pracy wraca wiosną.
- Torf zostaw w worku. Pije wodę jak ja napar z eukaliptusa, a róży mokry kopczyk nie służy.
- Czarna agrowłóknina to zła kurtka na tę zimę. Biała i koniec dyskusji.
Folia? Nie. Serio nie. Sąsiad już wie. ❄
Kiedy odkryć róże wiosną?
Po zimie róże w okryciach wyglądają jak goście, którzy zasiedzieli się po imprezie. Pora ich wyprowadzić, ale delikatnie. Zrób to w marcu albo na początku kwietnia, kiedy miną mrozy, i wybierz pochmurny dzień.
Odkrywaj na raty, tak jak budzisz nastolatka w sobotę: najpierw zasłony, potem kołdra. Zdejmij okrycie z pędów, a kopczyki rozgarnij kilka dni później. Mieszkasz w chłodniejszym rejonie? Zostaw kopczyki do przełomu marca i kwietnia.
A potem wyjmij z szuflady sekator, który przeleżał tam całą zimę. Teraz jego kolej.
Zaplanuj nowe róże na wiosnę
Przy kopczykowaniu zawsze przychodzi ta sama myśl: tu zmieściłaby się jeszcze jedna. Znam to doskonale.
Róże w moim sklepie są teraz w produkcji albo chwilowo niedostępne, więc nie będę Cię poganiał. Zajrzyj do kategorii róże sadzonki, wybierz pnącą na pergolę, rabatową pod okno albo okrywową Fairy Dance i ustaw powiadomienie o dostępności. Wiosną wrócisz do tematu z gotowym planem.
Nie wiesz, którą odmianę wybrać? Przeczytaj przewodnik wyboru odmiany róży. Piszę tam też o odmianach odpornych na mróz.
Do zobaczenia w sklepie!
Koalek ☀
Kierownik Zimowej Szatni dla Róż
P.S. Sąsiad zdjął folię. Przyniósł mi ją i zapytał, czy się do czegoś nada. Nada się. Do kanapek na grzybobranie.

