Sklep ogrodniczy online • Sadzonki • Nasiona ☀️ Plumeria.pl
Koszyk
Zamknij
Kontynuuj zakupy ZAMAWIAM
suma: 0,00 zł
Ulubione produkty
Lista ulubionych jest pusta.

Wybierz coś dla siebie z naszej aktualnej oferty lub zaloguj się, aby przywrócić dodane produkty do listy z poprzedniej sesji.

Szukaj
Wszystkie kategorie

Zimowanie roślin w pojemnikach

BLOG - Treści tylko dla maniaków roślin

Jesienna przeprowadzka do domu – przygotuj rośliny na zimę

Coraz niższe temperatury za dnia i ryzyko przymrozków nocą przypominają nam, że czas na zasypianie roślin już się zbliża. To jak przygotowania do zimowego snu – tylko bez oświadczyn i z mniejszą ilością koca. Oto kiedy i w jaki sposób powinno się zimować popularne rośliny. Sezon ogrodowy praktycznie już za nami, więc najwyższy czas pomyśleć o tułaczce naszych zielonych przyjaciół. A pamiętajmy – nie odkładajmy tego na później, bo nasze rośliny nie mają takiej prywatnej asystentki jak my! Prawidłowo zimować rośliny to sztuka, którą warto opanować, zanim pierwsza naprawdę sroga zima da nam popalić.

Rośliny tropikalne, jak hibiskus, banan czy zaślaz, na chłód reagują jak my na nagły atak zimnego prysznica – zdezorientowane i zniesmaczone. Dlatego umieszczamy je w cieplutkich kwaterach, gdzie temperatura wynosi około 10°C. Rośliny z basenu Morza Śródziemnego, jak oleander, oliwka, figowiec czy granat, mogą tańczyć na zewnątrz do momentu, gdy nie pojawią się nocne przymrozki, bo te nie robią im dużej krzywdy. Co więcej, taka forma oswajania się z zimnem może być trochę jak bootcamp – wzmacnia ich odporność i przygotowuje na nadchodzącą dużą zimę.

Oliwka europejska na tarasie

Kiedy pojawią się wczesne wrześniowe czy październikowe przymrozki, wystarczy przysunąć rośliny na noc bliżej ściany budynku, niczym dziecko chowające się przed burzą. Gdy przymrozki miną, mogą cieszyć się tarasem jeszcze przez kilka tygodni, robiąc z siebie eksponaty na własnym wybiegu! Fundamentalne znaczenie dla kondycji roślin zimujących w kwaterze ma światło (albo jego brak). Wiecznie zielone, jak wawrzyn i rozmaryn, domagają się mnóstwa światła, podczas gdy rośliny, które zrzucają liść po liściu, jak datura czy figowiec, wolą być praktycznie w ciemności – po prostu mają swoje nastroje!

Temperatura i oświetlenie podczas zimowania

Idealna sytuacja to taka, w której do kwatery wpada odrobina światła, jakby rośliny czekały na swój moment chwały. Drugą kluczową kwestią jest właśnie temperatura, bo większość popularnych roślin doniczkowych preferuje raczej chłód. Najbardziej komfortowa temperatura dla nich to od 5 do 12°C – coś jak dla nas, gdy musimy wyjść z domu, a na zewnątrz czeka śnieg! Zbyt wysoka temperatura w pomieszczeniu to jeden z głównych błędów przy zimowaniu – rośliny wtedy nie wiedzą, że mają odpoczywać, i zamiast nabrać sił, wchodzą w stan permanentnego rozchwiania.

Konieczne cięcie przed zimą

Niektóre rośliny tworzą nie tylko gęste kwiaty, ale też metry pędów – po prostu zapraszają na nieplanowaną imprezę. Warto je przed zimą ścinać, i to z dwóch powodów: po pierwsze, zyskujemy cenne centymetry przestrzeni, a po drugie, ograniczamy rozwój szkodników, które mogłyby urządzić sobie u nas prywatkę. Psianka Rantonettiego (Solanum rantonnetii) ma na początku ładny gęsty pokrój – to efekt hormonów. Ale każdy wie, że hormony to czasem tylko chwilowa przyjemność, bo z czasem pęd zaczyna się wydłużać jak guma do żucia.

Czasami latem musimy je ciąć nawet kilka razy. Przed wstawieniem do zimowej kwatery skracamy krzewy do 1/3 masy liściowej, żeby poczuły się lżej i bardziej trendowo. Po wiosennym wypuszczeniu pąków przyda się zazwyczaj kolejna korekta. Psiankę zimujemy w miejscu jasnym, ale chłodnym (w temperaturze 5–10°C) – to takie ich małe spa. Pamiętajmy, aby podłoże w doniczkach utrzymywało stałą temperaturę, bo nagłe zmiany wyrządzają roślinom więcej szkód niż częste pylenie w biurze!

Cięcie roślin zimą

Zimowanie roślin w pojemnikach i donicach

Duża kwatera do zimowania roślin to dla wielu ogrodników prawdziwy luksus. Problem ograniczonej przestrzeni rozwiązujemy częściowo przez przycinanie roślin zrzucających liście, zarówno piennych, jak i krzaczastych – dokładnie tak, jak niektórzy ludzie przycinają swoje wydatki w okresie świątecznym! Taki zabieg można przeprowadzić m.in. na bieluniu, ołowniku i fuksji. Doniczki ustawiamy jedna obok drugiej, jak ciasno ułożone krzesła na familijnej imprezie. Pamiętajcie jednak, aby nie dźwigać ciężkich donic na własnoręcznie – kontuzja potrafi towarzyszyć nam znacznie dłużej niż jedna zima.

Transport roślin ułatwiają taczki, wózki, specjalne pasy czy podesty na kółkach. Rośliny można zimować w nieogrzewanych piwnicach, korytarzach, chłodnych strychach, komórkach czy garażach. Szklarnię lub ogród zimowy też można wykorzystać jako kwaterę. Gdziekolwiek będziemy przechowywać rośliny, od czasu do czasu powinniśmy sprawdzać, czy nie są atakowane przez szkodniki – potrafią się nieźle chować! Nie zapomnijmy też o podlewaniu i wietrzeniu kwater w cieplejsze dni, bo rośliny, podobnie jak my, potrzebują odrobiny świeżego powietrza.

Podlewanie i nawożenie w okresie spoczynku

W okresie zimowego spoczynku rośliny potrzebują przede wszystkim spokoju. Roślin zimowanych w temperaturze poniżej 12°C nie zasilamy nawozem i podlewamy znacznie rzadziej – to jak kogoś, kto jest na diecie, ale nadal ma nadzieję na pizzę. Warto pamiętać, że zimą rośliny naturalnie potrzebują mniej wody, bo ich metabolizm wyraźnie zwalnia. Jeśli przetrzymujemy je w temperaturze powyżej 15°C, nawożenie kontynuujemy do końca roku, karmiąc co 14 dni nawozem zimowym o zmniejszonej dawce. Podlewamy oszczędnie, by bryły korzeniowej nie przesuszyć – ale też nie zalać, bo mokre korzenie zimą to prosta droga do gnicia.

Podczas zimowania rośliny mogą zrzucać liście – to normalny objaw wchodzenia w stan uśpienia. Trzeba systematycznie zbierać i usuwać zeschnięte pozostałości, ponieważ mogą być siedliskiem chorób. Rośliny trzymane w cieplejszych niż zalecane warunkach nie wchodzą w stan spoczynku i przez to wiosną są słabsze – to jak nieustanna impreza bez końca, po której rano czujesz się fatalnie.

Podlewanie rośliny zimującej w domu

Jak przezimować kolosa – wielkie rośliny w pojemnikach

Datury to jedne z najpopularniejszych roślin pojemnikowych na balkony i tarasy, które, gdy dobrze zadbane, potrafią osiągnąć nawet 3 metry wysokości! I jak tu przezimować takiego kolosa? Teoretycznie nie są to rośliny wymagające, bo jesienią tracą liście i można je schować w ciemnym pomieszczeniu, gdzie temperatura utrzymuje się w przedziale 5–15°C. Jednak cięcie to czasami jedyny sposób, by zmieścić krzew do kwatery. Najlepiej ciąć powyżej pierwszego naturalnego rozwidlenia; rany powinny zaschnąć w cieple – to jak mała rozgrzewka po treningu. Krzewy przycięte przed zimą nieco później zakwitają, ale przynajmniej nie wpadną w kompleksy dotyczące ich wysokości!

Zimowanie roślin balkonowych i ogrodowych – ochrona przed mrozem na zewnątrz

Nie każda roślina balkonowa musi spędzać zimę w piwnicy – część z nich spokojnie da radę zimować na zewnątrz, o ile odpowiednio zadbamy o ich ochronę. Zimowanie roślin balkonowych to temat, który spędza sen z powiek niejednemu miłośnikowi balkonu czy tarasu, ale spokojnie – da się to ogarnąć. Rośliny wrażliwe na mróz, jak hortensja czy oleander uprawiany w pojemniku, wymagają solidnego zabezpieczenia. Wystarczy owinąć donica agrowłókniną lub folią bąbelkową, a wierzch obsypać ściółką z kory lub słomy. Taka izolacja działa jak koc – trzyma ciepło przy korzeniach i chroni je przed przemarznięciem nawet przy sporych mrozach.

Kluczowe jest przede wszystkim zabezpieczyć korzenie – pojemnik stoi w powietrzu, przez co zamarza znacznie szybciej niż grząd w ziemi. Maty ze słomy lub specjalne osłony ogrodowe sprawdzają się tu znakomicie. Rośliny ustawione przy ścianie budynku od południa czy zachodu mają naturalną przewagę – ściana akumuluje ciepło w ciągu dnia i oddaje je nocą. Pamiętaj też, by rośliny narażone na przemarznięcie odsunąć od miejsca, gdzie zbiera się woda z rynny – mokra bryła korzeniowa zamarza szybciej i jest bardziej narażona na uszkodzenie niż sucha.

Zabezpieczenie roślin ogrodowych – byliny, trawy i krzewy wieloletnie

Ogród zimą to nie cmentarz – to raczej uśpione miasto, które czeka na wiosnę. Ochrona roślin w gruncie jest nieco prostsza niż zimowanie roślin doniczkowych, ale też wymaga kilku kroków. Byliny i gatunki wieloletnie zazwyczaj znosą mrozy całkiem dobrze, ale warto im pomóc, rozkładając przy nasadzie warstwę ściółki z kory lub liści. Trawy ozdobne, które uprawiamy w ogrodzie, wystarczy spiąć sznurkiem w snopek – wtedy mróz mniej uszkadza ich serce wzrostu, a i wyglądają jak małe zimowe rzeźby.

Róże to osobny rozdział. Aby prawidłowo przygotować rośliny do zimy, obsypujemy ich nasady kopczykiem ziemi lub kory i ewentualnie osłaniamy agrowłókniną. Rośliny cebulowe, które wykopać trzeba jesienią (jak dalie czy begonie), przechowujemy w chłodnym, ale nieprzemarźniętym miejscu – skrzynka w piwnicy to klasyczne i sprawdzone rozwiązanie. Rośliny jednoroczne po prostu wyrzucamy – ich misja na ten rok jest zakończona i nie ma sensu ich przechowywać. Zimą rośliny wieloletnie i zimozielone, jak bluszcze czy tawułki, warto sprawdzać po długich mrozach – jeśli liść wygląda na spalony, to znak, że zabezpieczenie było niewystarczające i na przyszłość trzeba je wzmocnić. Krótko mówiąc – zimowanie roślin to nie rocket science, ale trochę uwagi i kilka prostych kroków potrafi zdziałać cuda.

Pielęgnacja roślin doniczkowych zimą – co jeszcze warto wiedzieć

Zimowanie roślin doniczkowych w pomieszczeniach to nie tylko kwestia odpowiedniej temperatury. Ważna jest też wilgotność powietrza – w ogrzewanych wnętrzach potrafi spaść bardzo nisko, co sprawia, że nawet liść zdrowej rośliny zaczyna brązowieć na końcach. Warto ustawić przy roślinach miseczkę z wodą lub użyć nawilżacza. Uprawa roślin balkonowych w ciasnych pomieszczeniach wymaga też regularnego obracania doniczek – żeby każda strona miała dostęp do światła i roślina nie wyciągała się jednostronnie ku oknu jak sprinter do mety.

Pamiętaj też, że nawóz zimą to temat tabu dla większości roślin będących w stanie spoczynku – nawozić zaczynamy dopiero wiosną, gdy rośliny zaczynają wyraźnie budzić się do życia. Jeśli chcesz przenieść do pomieszczeń rośliny, które dotąd stały na balkonie czy tarasie, zrób to stopniowo – nagłe przestawić z zimnego balkonu do ciepłego pokoju może roślinie zafundować szok termiczny gorszy niż sam mróz. Daj im kilka dni w chłodnym przedpokoju lub na klatce schodowej jako strefę przejściową. Uprawa roślin balkonowych przez cały rok – od wiosennych zasadzeń po jesienne zabezpieczenie – to naprawdę satysfakcjonująca przygoda, która rok do roku wychodzi coraz lepiej.

[product id="1054, 2821,2388,2393,2407" limit="5" slider="true"]
Holder do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl