S jak Stewia – naturalny słodzik prosto z ogrodu
Każdy z nas uwielbia słodkości – czekoladki, pyszne ciasta, ulubioną słodką kawę oraz herbatę z cytryną i cukrem. Ale wiemy też, że zbyt duża ilość spożywanego cukru nie służy naszemu zdrowiu. W ostatnich latach bardzo popularne stały się więc zamienniki cukru, a wśród nich naturalna stewia, która zyskała przychylność wielu z nas nie bez powodu. Stewia to zamiennik tradycyjnego cukru, który praktycznie nie zawiera kalorii, nie powoduje otyłości i może być bezpiecznie spożywany przez osoby chore na cukrzycę. Co więcej – nie podnosi poziomu glukozy we krwi, więc osoby na diecie mogą słodzić nią bez wyrzutów sumienia.
A więc opowiem Wam trochę o tej „słodkiej roślinie"!

Stewia (łac. Stevia rebaudiana) to roślina pochodząca z Ameryki Południowej – konkretnie z Paragwaju, gdzie lokalne plemiona używały jej liści do słodzenia napojów od stuleci. To wieloletnie zioło z rodziny astrowatych, które w Polsce – ze względu na klimat – uprawia się sezonowo: od późnej wiosny do jesieni. W zależności od warunków i pielęgnacji roślina może osiągać 40–60 cm wysokości, tworząc ładny, zielony krzew. Stewia nie jest rośliną łatwą w uprawie – jest wrażliwa zarówno na zalewanie, jak i krótkotrwałe susze. Stewia nie znosi przymrozków, które błyskawicznie uszkadzają pędy. Należy ją uprawiać na stanowisku słonecznym, ciepłym i osłoniętym od wiatru. Optymalna temperatura uprawy wynosi 15–16°C. Stewię należy uprawiać na podłożu piaszczystym, przepuszczalnym i średnio zasobnym w składniki, a odczyn gleby powinien być lekko kwaśny do obojętnego. Można również uprawiać stewię w doniczkach, co w naszym klimacie jest wręcz polecane – zimą bez trudu przenosimy ją do chłodnego miejsca w domu i cieszymy się nią przez cały rok.
Uprawa stewii – od nasiona do własnego ziołowego kącika
Uprawa stewii może startować na kilka sposobów – wybierzcie ten, który najbardziej pasuje do Waszego ogrodu lub balkonu.
1. Nasiona stewii – nasiona wysiewa się w marcu lub kwietniu do skrzynek lub doniczek w ogrzewanym pomieszczeniu (22–25°C). To ważne, bo nasiona stewii są kapryśne – lubią ciepło, żeby w ogóle zacząć kiełkować. Siew przeprowadzamy płytko, maksymalnie 0,5 cm, albo w ogóle nie przykrywamy ziemią – nasion stewii nie należy przykrywać grubą warstwą podłoża, bo po prostu zgasną. W ciągu 2 tygodni powinny wykiełkować. Po około 2 miesiącach stewie wysadzamy na miejsce stałe.
2. Sadzonki stewii – młode rośliny wysadzamy do gruntu od połowy maja do końca czerwca, w rozstawie 60–70 × 15–20 cm. To zdecydowanie szybsza droga do pierwszych zbiorów i świetna opcja dla mniej cierpliwych ogrodników.
3. Podział kępy – starsze rośliny stewii tworzą gęste kępy. Wiosną możemy je podzielić i przesadzić do nowych doniczek lub skrzynek. Sposób prosty, tani i wdzięczny.
Jak pielęgnować stewię, żeby była słodka i zdrowa?
Żeby dbać o stewię naprawdę skutecznie, trzeba pamiętać o kilku żelaznych zasadach. Najważniejsze to regularne, ale niezbyt obfite podlewanie – gleba ma być wilgotna, ale nie mokra, bo korzenie nie lubią stać w wodzie. Systematyczne odchwaszczanie to też podstawa – chwasty dosłownie kradną roślinie energię. Stewię warto regularnie uszczykiwać, żeby się rozkrzewiała i tworzyła gęstszy krzaczek. Trzeba też na bieżąco usuwać kwiaty – to ważny trik, bo kwitnąca stewia kieruje całą energię w nasiona, a nie w liście. A to właśnie liść stewii jest dla nas najcenniejszy!
Zbiory liści na suszenie najlepiej przeprowadzać jesienią, w październiku – wtedy stewia jest najsłodsza. Suszone liście można następnie zmielić i sproszkować, uzyskując domowy słodzik do kawy, herbaty czy wypieków. Jadalne są również świeże listki – idealnie wrzucić jeden do szklanki z lemoniadą czy gorących napojów w chłodniejsze dni.

Liść stewii – dlaczego jest taki słodki? Poznaj jego sekret
Za całą tę słodkość odpowiadają glikozydy stewiolowe – naturalne związki, które można by porównać do słodkiego skarbu ukrytego w liściach. Glikozydy stewiolowe są nawet 200–300 razy słodsze od zwykłego cukru, a mimo to nie podnoszą poziomu glukozy we krwi i praktycznie nie mają kalorii. To trochę magia, ale jak najbardziej naturalna. Stewia jako substancja słodząca nie psuje zębów i nie powoduje tycia – brzmi jak sen, prawda? Warto jednak pamiętać, że glikozydy tracą swoje właściwości w temperaturze powyżej 180°C, więc do wysokotemperaturowego pieczenia nie nadają się najlepiej.
Jeśli chcecie bliżej poznać skład stewii, warto wiedzieć, że kluczowa frakcja to glikozydów stewiolowych – to właśnie ona jest certyfikowana jako bezpieczna i stosowana w produktach takich jak Natvita. Połową liścia suszonej stewii spokojnie można osłodzić filiżankę herbaty – to wystarczy! Stewia sprawdza się też świetnie jako słodzik do deserów, ciast, sałatek i sosów. Wśród zamienników cukru jest jednym z niewielu, które polecane są zarówno dla osób na diecie, jak i dla osób chorych na cukrzycę.
Stewia w doniczce – ziołowy kącik w każdym domu
Uprawa stewii w doniczce to doskonałe rozwiązanie dla tych, którzy nie mają ogrodu, ale marzą o własnym ziołowym kąciku na parapecie czy balkonie. Stewia jako roślina w pojemniku potrzebuje przede wszystkim przepuszczalnego, lekko kwaśnego podłoża i dużo słońca – nasłonecznione miejsce to absolutna podstawa jej dobrego wzrostu. Doniczkę wybieramy odpowiednio dużą, bo korzenie lubią przestrzeń. Latem stewia stoi na balkonie lub tarasie, a przed pierwszymi przymrozkami wracamy z nią do środka – najlepiej do jasnego, chłodnego miejsca, gdzie spokojnie przeczeka zimę.
Ciekawostka dla ogrodniczych pasjonatów: stewia reaguje na krótkie dni – w warunkach ograniczonego światła zaczyna kwitnąć szybciej, co nie jest korzystne dla produkcji liści. Dlatego późnym latem warto zadbać o optymalne warunki oświetleniowe, a ewentualne kwiatostany bezlitośnie usuwać. Jeśli zebranych liści suszonej stewii nazbiera się Wam około 50 g, macie zapas słodzika na naprawdę długo – a to wszystko z jednej doniczki na parapecie. Nie od dziś wiadomo, że najlepszy ogrodnik to taki, który umie dbać o swoją roślinę z głową i bez zbędnego stresu.
Przepis na placek z jabłkami ze stewią
Skoro już wiecie, jak uprawiać stewię i co zrobić z jej liśćmi – czas na pyszny deser bez wyrzutów sumienia!
Składniki:
- 2 jabłka
- cynamon
- stewia (świeże listki lub sproszkowana)
- twaróg chudy – kostka
- wanilia
- skórka z cytryny
- żelatyna
- jogurt naturalny nisko słodzony
- płatki górskie
- płatki orkiszowe
- żurawina
Przygotowanie:
Jabłka obrać, pokroić w kostkę. Do garnka wlać niewielką ilość wody (ok. 1 cm) i wrzucić jabłka, gotować na małym ogniu, mieszając i dolewając wody. Gdy jabłka zmiękną, dosypać cynamonu i jeszcze chwilę poddusić, aż będą miękkie. Jeśli jabłka są kwaśne, słodzimy stewią. Ser biały zmielić, dodać skórkę z cytryny i aromat waniliowy oraz łyżkę stewii. Dosypujemy po łyżce płatków orkiszowych i górskich. Dodajemy łyżkę lub dwie jogurtu, by masa lepiej się lepiła. Rozpuszczamy żelatynę (tyle co na 0,5 litra) w 3/4 szklanki gorącej wody, dokładnie mieszając. Gdy jest już letnia, dodajemy odrobinę do sera – mieszamy i wykładamy masę na blachę. Resztę dodajemy do jabłek, mieszamy i wykładamy na masę serową. Całość wkładamy do lodówki na noc. Smacznego!

