Sklep ogrodniczy online • Sadzonki • Nasiona ☀️ Plumeria.pl
Koszyk
Zamknij
Kontynuuj zakupy ZAMAWIAM
suma: 0,00 zł
Ulubione produkty
Lista ulubionych jest pusta.

Wybierz coś dla siebie z naszej aktualnej oferty lub zaloguj się, aby przywrócić dodane produkty do listy z poprzedniej sesji.

Szukaj
Wszystkie kategorie

Ogród dla zapracowanych. Część I

BLOG - Treści tylko dla maniaków roślin

Rozmawiając z klientami o zakupie i wyborze roślin często słyszymy stwierdzenie "potrzebuję rośliny najlepiej takiej, przy której nic nie trzeba robić" - coś jak kaktus z plastiku, prawda? Każdy doświadczony ogrodnik wie, że w ogrodzie trzeba się napracować, ale ta praca to przecież przyjemność. Nie ma jednak czegoś z niczego. Mimo tego nasze wieloletnie doświadczenie uczy nas, że można wybrać takie rośliny i rozwiązania do naszego ogrodu, które ograniczą w nim pracę. Zamiast pielić czy grabić można przecież usiąść w naszym zielonym kąciku z książką i po prostu się zrelaksować - najlepiej z poradnikiem ogrodniczym, żeby nie wyjść z wprawy!

Relaks w ogrodzie pełnym kwiatów

Co uprawiać w ogrodzie, gdy nie mamy czasu?

Większość osób zaczynających przygodę z ogrodem z pewnością, podobnie jak ja, jest przerażona. Obawy wywołuje nie tylko ogrom pracy, ale też znikoma wiedza i ogromny wybór roślin oraz akcesoriów w sklepach - to trochę jak wejście do sklepu meblowego bez miarki i planu mieszkania. Jak sobie więc z tym poradzić, gdy stawiamy pierwsze kroki jako ogrodnicy lub po prostu mamy mało czasu na pielęgnację ogrodu? Postaram się przedstawić kilka praktycznych rad z własnego doświadczenia. Ogród dla zapracowanych to nie mit - to kwestia mądrego planowania i odpowiedniego doboru roślin. Oczywiście są one subiektywnymi rozwiązaniami, ale mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Trawnik - nieodłączny element ogrodu

Wiele osób uważa, że aby uniknąć dużej ilości zajęć w ogrodzie wystarczy posiać trawę. Nic bardziej mylnego. Według mnie trawnik, jeżeli ma być soczyście zielony, idealnie przycięty i niezachwaszczony, jest jedną z najbardziej pracochłonnych części ogrodu - to taki mały zielony dyktator, który wymaga stałej uwagi. Ciężko jednak z niego zrezygnować, można natomiast wprowadzić kilka ułatwień. Jeżeli możemy, dopasujmy jego wielkość do kosiarki, jaką posiadamy lub na jaką nas stać, i do naszych możliwości czasowych. Jeżeli wiosną, kiedy intensywność wzrostu naszego trawnika jest największa, nie będziemy mieć czasu na skoszenie go raz w tygodniu, to nici z gęstej murawy. Aby chwasty nie zdążyły go zachwaścić, trawnik musi być regularnie nawożony - nie jest to czynność pracochłonna, trzeba jednak o niej pamiętać. Nawozy pomagają trawie pozbyć się m.in. mchu, zagęszczają ją i dbają o piękny kolor.

Jeżeli w ogrodzie pojawia się problem z kretami, od razu radzę zerwać murawę i założyć trawnik od nowa z wykorzystaniem siatki na krety! W moim przypadku świeżutki nowy trawnik bez siatki w ciągu miesiąca zamienił się w pole bitwy. Więcej było na nim placków ziemi po kopcach niż trawy. Wyglądał jak zaminowany - taki widok każdego ogrodnika może przyprawić o białą gorączkę. W efekcie trawnik w moim ogrodzie trzeba było założyć jeszcze raz, kładąc plastikową siatkę i przysypując ją 10 cm warstwą ziemi. Uniemożliwia to kretom przebicie się i pozostawienie nam "ukochanych" kopczyków ziemi.

Kopiec kreta na trawniku

Prosta metoda na łatwe koszenie trawnika - czyli jak nie zamienić swojego ogrodu w tor przeszkód

Im prostszy kształt trawnika, tym lepiej dla koszącego. Jeżeli koszenie trawy ma być szybkie, łatwe i przyjemne, to nie sadźmy na jego środku drzewek i krzewów w stylu "mini las tropikalny". Koszenie wokół nich przypomina wtedy bardziej olimpijski slalom niż spokojną pracę w ogrodzie. Każde ominięcie przeszkody kosiarką, szczególnie jeżeli jest duża i - o zgrozo - bez napędu, zamienia rutynowe koszenie w trening fitness, którego nikt nie zamawiał. Rabaty z roślinami skupmy w grupach. Jeśli lubimy solitery (te samotne roślinki, nie osoby), zadbajmy, aby wokół nich łatwo można było wykosić trawę. W przeciwnym razie trudno dostępne miejsca zamienią się w mini dżunglę, której nawet Indiana Jones by się przestraszył.

Przy rabatach zastosujmy część najazdową - coś w rodzaju "czerwonego dywanu" dla naszej kosiarki. Można wykorzystać plastikowe palisady z najazdem lub ułożyć elegancką ścieżkę z kostki granitowej. Pamiętajmy, że trawa jest jak nadgorliwy sąsiad - wszędzie próbuje się wedrzeć, więc warto zainstalować ograniczniki. W przypadku trawnika w stylu angielskim, oprócz nawożenia, czeka nas cała lista zadań: grabienie (wczesną wiosną), napowietrzanie (za pomocą aeratorów) oraz podlewanie (w upalne dni nawet dwa razy dziennie, jakbyśmy nie mieli co robić). Na szczęście istnieje taki cud techniki jak hydrożel - dodany do ziemi działa jak mały zbiornik wodny dla korzeni trawy.

[product id="1851,1690,935,1854,1847" limit="5" slider="true"]

Sztuczna trawa - czyli czy warto udawać naturę?

Jak widać, utrzymanie trawnika to nie jest bułka z masłem. Można oczywiście wszystkie te zabiegi zastąpić sztuczną trawą - takim "wiecznym trawnikiem", który nie wymaga koszenia, podlewania ani nawożenia. Wymaga jednak solidnego podłoża i drenażu, a przy większych powierzchniach może kosztować tyle co mały samochód. Często spotyka się ją w ogrodach hotelowych, gdzie wygląda jak prawdziwa (przynajmniej z daleka). Sprawdza się też na balkonach i tarasach. Ale czy chcemy, żeby nasz ogród przypominał boisko do minigolfa? My jednak wolimy naturę w jej prawdziwej odsłonie.

Drzewo i krzew zamiast trawnika - mniej koszenia, więcej luzu

Ogród dla zapracowanych warto projektować tak, żeby trawnik zajmował tylko tę przestrzeń, którą naprawdę chcemy kosić. Resztę działki można zagospodarować inaczej - i tu z pomocą przychodzi drzewo lub krzew. Dobrze dobrane drzewo to inwestycja na lata: daje cień, poprawia wygląd ogrodu i nie potrzebuje cotygodniowej uwagi. Podobnie jest z krzewami - posadzone w grupach tworzą naturalne rabaty, które same w sobie są ozdobą. Jeśli jednak marzy ci się formowany żywopłot z ligustra czy grabu, pamiętaj, że to nieco inna bajka - wymaga regularnego przycinania dwa razy w sezonie, ale za to przez resztę czasu siedzi spokojnie i wygląda elegancko, jak kamerdyner w ogrodniczych rękawiczkach. Kluczowe jest, żeby dobrać gatunek do warunków panujących w ogrodzie - stanowisko słoneczne czy zacienione, gleba sucha czy wilgotna. Źle dobrany gatunek będzie więdnął i przeklinał cię po cichu przez całe lato. Uprawa krzewów liściastych lub iglastych o naturalnym, kulistym lub rozłożystym pokroju to strzał w dziesiątkę dla każdego, kto chce piękny ogród bez zbędnego wysiłku. Rosną powoli, nie wymagają formowania i same z siebie wyglądają jak żywcem wyjęte z katalogu ogrodniczego.

Ściółka i system nawadniania - najlepsze przyjaciółki zapracowanego ogrodnika

Jeśli miałbym wskazać dwa wynalazki, które zrewolucjonizowały moje podejście do ogrodu, byłyby to ściółka i automatyczny system nawadniania. Ściółka to taka kołdra dla gleby - przykryta nią ziemia wokół roślin nie wysycha tak szybko, chwasty nie mają jak się dobrać do światła, a całość wygląda schludnie i zadbanie. Można użyć kory sosnowej, zrębków drewna albo trocin - każde rozwiązanie sprawdzi się na działce czy w przydomowym ogrodzie. Ściółkowanie to jeden z tych ogrodowych trików, o których zapracowanych warto przekonywać w pierwszej kolejności, bo efekt jest natychmiastowy i widoczny przez cały sezon. Dzięki niej rzadziej trzeba nawadniać grządki, bo woda dłużej zostaje w glebie zamiast parować w słońce.

Technologia przyszła z pomocą też w kwestii podlewania. Automatyczny system nawadniania to nie fanaberia bogatych - to praktyczny wybór dla każdego, kto nie chce stać ze wężem ogrodowym w ręku przez pół wieczoru. Możemy zaprogramować urządzenie tak, żeby nawadniało ogród o świcie, gdy temperatura jest najniższa i woda nie odparowuje natychmiast. W czasie suszy to dosłownie zbawienie - rośliny są zadbane, a my możemy spać spokojnie zamiast biegać z konewką. Ogrodniczy system nawadniania kroplowego sprawdzi się zwłaszcza przy rabatach z bylinami, warzywami czy ziołami, gdzie liczy się precyzja, a nie podlewanie wszystkiego dookoła jak z armaty. Dla zapracowanych lepiej zainwestować w takie rozwiązanie raz, niż tracić czas każdego letniego wieczoru na ręczne podlewanie. Maksymalny efekt przy minimalnym nakładzie czasu - o to chodzi w mądrym ogrodnictwie.

W następnej części podpowiemy, jakie rośliny będą nam sprawiać mniej problemów niż nastolatek w okresie buntu i jak stworzyć ogród, który wygląda jak z okładki magazynu, nawet jeśli poświęcamy mu ledwie kilka godzin tygodniowo.

Zobacz również część II serii Ogrodu dla zapracowanych "Sadzimy trawy"

Holder do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl