Kwaśny kompost do krzewów borówek
Uprawiane w ogrodach borówki wręcz uwielbiają kwaśne podłoże – można by pomyśleć, że mają w swoich genach zapisane zasady kwasowego stylu życia! Nawiezienie ich odpowiednim kwaśnym kompostem sprawi, że dzięki dostarczonym składnikom pokarmowym będą rosnąć jak na drożdżach. Jeśli nie jesteśmy pewni, jaki odczyn ma ziemia w naszym ogrodzie, możemy to sprawdzić przy pomocy specjalistycznych urządzeń dostępnych w sklepach ogrodniczych lub domowym sposobem. Potrzebne nam będą: woda destylowana, soda oczyszczona i ocet – czyli praktycznie zestaw do robienia eksperymentów dostępny w każdej kuchni!
Próbki gleby o pojemności 1/2 szklanki umieszczamy w dwóch pojemnikach i polewamy je wodą destylowaną, tak aby uzyskać błotnistą konsystencję. Następnie do jednego z pojemników sypiemy sodę. Jeśli na powierzchni pojawią się bąbelki, oznacza to, że nasza ziemia jest kwaśna – idealna dla borówki i innych roślin kwasolubnych. Gdy nie będzie żadnej reakcji, a pojawi się ona w drugim zbiorniczku po dodaniu octu, będziemy wiedzieć, że gleba jest zasadowa i bardziej nadaje się do hodowania ziemniaków niż borówek. Warto tu sprawdzić dokładnie ph gleby, bo borówki amerykańskie są w tej kwestii wyjątkowo wybredne i najlepiej czują się przy pH 4,0–5,0.
Samodzielne przygotowanie kwaśnego kompostu nie jest trudne, wymaga jedynie ścisłego stosowania się do określonych zasad i… cierpliwości. Warto zdecydować się na sporządzenie tej organicznej odżywki, zwłaszcza wtedy, gdy naszą działkę porastają np. sosny. Ich igliwie, które zwykle wygrabiamy i wyrzucamy lub palimy w ognisku, będzie idealną bazą do kwaśnego kompostu – to dosłownie zakopywanie złota pod stosem szyszek!

Przygotowanie kompostownika i pierwsze kroki kompostowania
Pod kwaśny kompost należy przygotować osobny kompostownik, by nie wrzucać do niego wszystkich ogrodowych odpadków. Kompostownikiem może zostać zwykła skrzynia bez dna i bez przykrycia, nie wyższa niż 1 m. Z kolei termokompostownik to każdy pojemnik zamykany od góry, zapewniający stabilną wilgotność. Gotowe kompostowniki są wykonane z tworzywa przyspieszającego proces rozkładu – to trochę jak ogrodowy ekspres do kawy: wkładasz surowce, a on robi resztę szybciej, niż się spodziewasz.
Dolna część kompostownika powinna być funkcjonalna i łatwo się wysuwać lub otwierać, ponieważ to przez nią będziemy pobierać gotowy kompost. Spod kompostownika należy zdjąć 20–30 cm ziemi, co umożliwi lepszą cyrkulację powietrza oraz usuwanie nadmiaru wody. Na dnie kompostownika układamy 20-centymetrową warstwę z połamanych gałązek lub słomy, by zapewnić lepszy drenaż. Kompostownik można zakładać od wiosny do jesieni – mamy więc spory margines czasowy, żeby zabrać się za tworzenia kwaśnego kompostu bez poczucia presji.
Materiały do kwaśnego kompostu – co wrzucać, a czego unikać
Dobór odpowiednich materiałów do kwaśnego kompostu to absolutna podstawa sukcesu. Aby kompost miał kwaśny odczyn, należy wrzucać do niego, najlepiej już rozdrobnione, składniki o właściwościach zakwaszających. To trochę jak gotowanie zupy – musisz wiedzieć, co trafia do garnka, bo inaczej wyjdzie coś zupełnie innego niż planowałeś. Będą to przede wszystkim części roślin kwasolubnych, takich jak iglaki: kora, igła sosnowa, gałązka, wiórki, szyszka oraz igliwie – te składniki zakwaszają kompost naturalnie i skutecznie. Warto sięgać po rozdrobnione gałązki drzew iglastych, czyli materiał z sosny, świerku czy jodły. Sosna czy świerk? Oba się sprawdzą, choć igły sosnowe są chętniej stosowane ze względu na dostępność i wyraźnie kwaśny odczyn.
Z kuchni przyda się coś, o czym wielu ogrodników zapomina: fusy z kawy to prawdziwa bomba zakwaszająca dla kompostu. Działają jak naturalny nawóz i jednocześnie obniżają pH – można by powiedzieć, że kwaśne resztki z kuchni robią podwójną robotę. Do zestawu dołączamy skórki cytrusów, przeterminowane soki owocowe i resztki roślin o kwaśnym charakterze. Trociny z drewna iglastego to kolejny świetny składnik – wzbogacają kompost strukturalnie i wspomagają zakwaszenie. Oczywiście pamiętajmy, by nie wrzucać do kwaśnego kompostownika resztek warzyw czy skoszonej trawy pełnej chwastów – to by popsuło cały kwasowy efekt.
Koniecznością jest stosowanie azotu w kwaśnym kompostowniku, ponieważ rośliny kwasolubne posiadają go bardzo mało. Azot to taki Red Bull dla mikroorganizmów rozkładających materię organiczną – bez niego cały proces zwolni do żółwiego tempa. Można posługiwać się w tym celu siarczanem amonu z dodatkiem ściętej młodej trawy (niezawierającej chwastów) albo zielone resztki z ogrodu, które również dostarczają cennego azotu. Warto też rozważyć obornik ptasi w małych ilościach – jest zasobny w azot, więc działa szybko, ale trzeba z nim ostrożnie, bo w nadmiarze podnosi pH.
Jak przyspieszyć rozkład kompostu
Materiał w kwaśnym kompostowniku rozkłada się zdecydowanie wolniej niż w zwykłym. O ile tradycyjny kompost będzie gotowy w kolejnym sezonie, tak na kompost kwaśny trzeba będzie poczekać nawet 2 lata. Natura tutaj nie spieszy się, bo dobre rzeczy wymagają czasu! Dlatego warto zastosować środki przyspieszające rozkład materiałów. W tym celu można kupić gotową szczepionkę z aktywnymi mikroorganizmami, zastosować osad z gnojówki dzikiego bzu czarnego, dodać porcję dojrzałego kwaśnego kompostu lub przygotować domową szczepionkę na bazie drożdży. Gnojówka z pokrzywy też się sprawdzi – to taki naturalny dopalacz dla całego procesu.
Kompost należy regularnie przewracać kompost, aby docierało do niego powietrze i aby procesy fermentacyjne zachodziły możliwie szybko. Mieszanie raz na kilka tygodni napowietrza masę i przyspiesza pracę mikroorganizmów, które są prawdziwymi bohaterami całego spektaklu. Warto monitorowanie wilgotności traktować jako rytuał – masa powinna być wilgotna jak wyciśnięta gąbka, nie mokra ani sucha.

Wygląd kwaśnego kompostu i jak poznać, że jest gotowy
Dobrej jakości kompost jest jednolity, posiada ciemny kolor, ziemisty zapach, zwartą strukturę i dobrze wchłania wodę – czyli prawdziwy powód do dumy każdego ogrodnika! Kwaśny kompost jest gotowy wtedy, gdy przestaje przypominać stos gałązek i szyszek, a zaczyna wyglądać jak ciemna, pulchna ziemia. Nie zawsze jest idealnie jednolity – czasem można znaleźć w nim większe kawałki nie do końca zbutwiałych szyszek czy kory, co jest zupełnie normalne i nie jest wadą. Warto w tym momencie sprawdzić ph kompostu – powinno wynosić od 4,5 do 5,5, by rzeczywiście zasługiwał na miano kwaśnego. Jeśli chcesz uzyskać kwaśny kompost o optymalnym odczynie, możesz wspomagać się torfem jako dodatkiem regulującym pH w dół.
Monitorowanie całego procesu to klucz do sukcesu – warto od czasu do czasu wbić termometr w stos lub zwyczajnie powąchać masę. Dobry, pracujący kompost pachnie lasem, nie zgniłymi jajkami. Jeśli coś zaczyna śmierdzieć intensywnie, to znak, że czas przewrócić pryzmy i dodać więcej suchego materiału – kory, trocin albo pocięte gałązki drzew iglastych.
Stosowanie kwaśnego kompostu w ogrodzie – dla kogo i jak go używać
Stosowanie kwaśnego kompostu w ogrodzie ma sens wszędzie tam, gdzie gleba musi mieć obniżone pH lub gdzie rosną wymagające rośliny kwasolubne. Kwaśny kompost to doskonały nawóz organiczny dla borówek, azalii, rododendronów, wrzosów i wszystkich iglastych – można powiedzieć, że to szwedzki stół dla fanów kwaśnego menu. Azalia, różanecznik, rododendron czy wrzos – każda z tych roślin kwasolubnych dosłownie rozkwita, gdy dostarczymy jej właściwego, kwaśnego podłoża.
Kwaśny kompost dla borówek stosujemy jako ściółkę wokół krzewów – warstwa 5–10 cm na glebie wokół rośliny to już wystarczająco dużo, by poczuła różnicę. Kompost dostarcza niezbędnych składników odżywczych stopniowo, przez cały sezon, co jest znacznie bezpieczniejsze niż jednorazowe uderzenie nawozem mineralnym. Kwaśny kompost jest też fantastycznym zamiennikiem dla torfu, który coraz częściej odchodzi w kąt ze względów ekologicznych. Warto go stosować zarówno przy zakładaniu nowych nasadzeń, jak i przy corocznym odświeżaniu gleby w glebie o niskim ph, gdzie borówki czy rododendrony już rosną.
Co ważne, kwaśny kompost poprawia strukturę gleby – sprawia, że lekkie gleby piaszczyste lepiej trzymają wodę, a ciężkie gliny zyskują na przepuszczalności. Poprawa struktury gleby to efekt uboczny, który każdy ogrodnik po pewnym czasie doceni przy kopaniu grządek. Wykorzystać kwaśny kompost można też jako składnik mieszanki do pojemników i donic, gdzie uprawiamy borówki na tarasie – wystarczy wymieszać go z substratem dla roślin kwasolubnych w proporcji 1:2, żeby uzyskać optymalne środowisko dla korzeni. W kwestii pielęgnacji roślin kwasolubnych kwaśny kompost to po prostu must-have każdego ogrodu, w którym roi się od iglastych i jagodowych krzewów.

