Sklep ogrodniczy online • Sadzonki • Nasiona ☀️ Plumeria.pl
Koszyk
Zamknij
Kontynuuj zakupy ZAMAWIAM
suma: 0,00 zł
Ulubione produkty
Lista ulubionych jest pusta.

Wybierz coś dla siebie z naszej aktualnej oferty lub zaloguj się, aby przywrócić dodane produkty do listy z poprzedniej sesji.

Szukaj
Wszystkie kategorie

Kolorowe i zdrowe kiełki idealne na zimę !

BLOG - Treści tylko dla maniaków roślin

My ogrodnicy kochamy wiosnę i lato. W naszym Plumeriowym teamie jesteśmy zgodni, co do tego, że szczególne miejsce w naszych ogrodniczych sercach zajmuje wiosna. Wszystko wtedy budzi się do życia – a właściwie to budzące się do życia nasiona i kiełki roślin są najlepszym dowodem na to, że natura nigdy tak naprawdę nie śpi. Możemy obserwować jak nasz ogród się zieleni, a i na talerzach robi się barwnie. O tej porze roku mamy dostęp do tak lubianych „nowalijek". Spragnieni po zimie kolorów i witamin chętnie sięgamy po młode ziemniaczki, rzodkiewki, sałaty czy botwinkę. Ale czy zimą nie mamy żadnej alternatywy? Owszem mamy – kiełki!

Kiełki i ich właściwości – dlaczego warto jeść kiełki każdego dnia?

Kiełki to nieocenione źródło witamin i mikroelementów bardzo potrzebnych nam zimą. W tym okresie z powodzeniem możemy nimi zastąpić młode warzywa. Jeśli do tej pory nie miałeś z kiełkami do czynienia, na pewno będziesz musiał się przyzwyczaić do ich smaku – ale naprawdę warto jeść kiełki regularnie, bo to jeden z najprostszych sposobów na doładowanie organizmu zimą. Dlaczego tak namawiam? Bo kiełki mają wiele zalet nie tylko prozdrowotnych. Specjaliści uważają, że kiełki są nawet lepsze niż dojrzałe warzywa. W ich nasionach bowiem skumulowana jest cała energia rośliny – wiele witamin, nienasycone kwasy tłuszczowe, makro- i mikroelementy, enzymy, białka i węglowodany. A wszystko to w postaci łatwo przyswajalnej dla naszego organizmu. Młode rośliny tuż po wykiełkowaniu to prawdziwa bomba składników odżywczych – zawierają sporo witamin i składników mineralnych, które działają jak naturalne paliwo dla naszego ciała. Kiełki są zdrowe, smaczne i – co nie bez znaczenia zimą – dostępne przez okrągły rok.

Zdrowe kiełki pełne witamin

Kiełki a odchudzanie – błonnik, potas i magnez w małym opakowaniu

Dobra wiadomość dla tych, co są na diecie – kiełki są dla nas! Jeśli dbasz o linię, skrupulatnie liczysz kalorie, ale mimo wszystko nie chcesz się zagłodzić, dodanie kiełków do lekkich posiłków jest idealnym rozwiązaniem. Kiełki mają mało kalorii, za to sporo do zaoferowania. Znikoma kaloryczność, a jednocześnie duża ilość błonnika – to powinno wystarczyć, by kiełki zagościły na Twoim fit-talerzu na stałe. Ale to nie wszystko. Kiełki dostarczają też sporych ilości potasu, który działa jak naturalny regulator ciśnienia i dba o prawidłową pracę serca. Magnez z kolei to taki cichy bohater – odpowiada za kondycję mięśni, układ nerwowy i sen. A fosfor? Niezbędny dla zdrowych kości i zębów. Te trzy pierwiastki – potas, magnez i fosfor – znajdziesz praktycznie w każdym rodzaju kiełków, więc niezależnie od tego, czy postawisz na kiełki słonecznika, lucerny czy pszenicy, Twój organizm odczuje różnicę. Do tego kiełki dostarczają wielu witamin i składników, w tym witamin z grupy B, witaminy C i witaminy E, które działają jak wewnętrzna tarcza antyoksydacyjna. Zawartość witamin w kiełkach jest naprawdę imponująca jak na tak niepozorne produkty. Błonnik pokarmowy zawarty w kiełkach wspiera też trawienie i pomaga utrzymać uczucie sytości – co przy diecie jest na wagę złota.

Kiełki "kupne" czy z własnej hodowli? Gotowe kiełki kontra domowa uprawa

Poddając zastanowieniu dylemat, które kiełki lepsze – ze sklepu czy wyhodowane samemu – wyjdźmy od ich ceny. Tu sprawa jest prosta. Nie da się ukryć, że kiełki są stosunkowo tanim dodatkiem do posiłków. Te z własnej produkcji będą tańsze niż kupić gotowe kiełki w sklepie. Co więcej, samodzielnie wyhodowane kiełki są ekologiczne i dają pewność, że nie ma w nich żadnych niechcianych "dodatków". Możesz też kupić gotowe kiełki w sklepie – są dostępne niemal wszędzie – ale jeśli raz spróbujesz domowej uprawy, raczej nie wrócisz do sklepowej półki. Wybór nasion na kiełki jest ogromny, a cena zależy od producenta i gramatury. Jedno zauważysz od razu – za opakowanie świeżych kiełków w sklepie zapłacisz dwu- lub kilkakrotnie więcej niż za nasiona do samodzielnego kiełkowania. Świeże kiełki możemy przechowywać w lodówce ok. 3–4 dni. Aby usunąć łuski, gotowe kiełki należy zalać wodą – łuski wypłyną na powierzchnię i można je zebrać łyżką. Warto też wiedzieć, że suche nasiona do kiełkowania mają długi termin przydatności, więc zawsze możesz mieć zapas w szafce i kiełkować partiami według potrzeb.

✔️RADA

Pamiętaj, aby kupować tylko nasiona przeznaczone do hodowli na kiełki. Zwykłe nasiona do wysiewu (wysiew ogrodowy) się do tego nie nadają. Nasiona na kiełki są czyste, bez nawozów czy środków grzybobójczych – możesz je więc jeść bez obaw.

Kiełki rzodkiewki

Jak hodować kiełki w domu? Słoik, kiełkownica i woreczek lniany

Hodować kiełki w domu jest naprawdę łatwo – wystarczy odrobina chęci i kilka prostych narzędzi. Kiełki można uprawiać na kilka sposobów. Klasyczny słoik z gazą lub siatką to absolutny must-have każdego początkującego. Wystarczy wsypać do słoika namoczone przez kilka godzin nasiona, przykryć go gazą, odwrócić do góry dnem i regularnie płukać – przepłukać nasiona wodą dwa razy dziennie, żeby nie zaczęły fermentować. Słoik ustawiamy w miejscu, gdzie nie pada bezpośrednie słońce, i już po 3–5 dniach mamy gotowe kiełki. Prosta sprawa! Jeśli planujesz hodować kiełki regularnie, warto zainwestować w specjalną kiełkownicę. Kiełkownica to wielopiętrowe urządzenie z tackami, które umożliwia jednoczesną uprawę kilku gatunków. Dzięki kiełkownicy uprawa staje się wygodniejsza i bardziej wydajna – możesz mieć świeżą dostawę kiełków praktycznie non-stop. Kiełki można też hodować na wacie (świetna metoda dla dzieci!) lub w lnianym woreczku. Wiele z nas z dzieciństwa pamięta hodowanie rzeżuchy właśnie na wacie – kiełki rzeżuchy rosły błyskawicznie i zawsze nas zachwycały. Dziś wybór jest znacznie większy. Hodować kiełki to czysta przyjemność – rosną szybko i są gotowe już po kilku dniach, więc efekty widać niemal natychmiast.

Rodzaje kiełków – jakie kiełki są najzdrowsze i najsmaczniejsze?

Kiełki można wyhodować praktycznie z każdego warzywa, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Rodzaje kiełków dostępne w Polsce to prawdziwe bogactwo smaków i wartości odżywczych – warto poznać te najpopularniejsze, żeby świadomie dobierać je do swojego menu. Dla cukrzyków ważny jest indeks glikemiczny – niską wartość mają m.in. kiełki fasoli mung, które są też gwiazdą kuchni azjatyckiej. Kiełki fasoli mung mają delikatny, lekko orzechowy smak i świetnie sprawdzają się w daniach smażonych na woku. Kiełki lucerny to z kolei prawdziwy klasyk – delikatne, lekko pikantne, idealne na kanapkę. Bogate w witaminy i składniki mineralne, wzmacniają odporność i są szczególnie polecane kobietom w ciąży. Kiełki rzodkiewki? Ostre, wyraziste, świetnie komponują się z delikatniejszymi smakami – rzodkiewka w wersji kiełkowej ma wyraźnie więcej charakteru niż jej dorosły odpowiednik. Kiełki słonecznika są kremowe i sycące, bogate w magnez, fosfor i witaminę E – to świetny wybór dla osób aktywnych fizycznie. Kiełki pszenicy to źródłem białka, aminokwasów i witamin z grupy B – szczególnie lubiane przez osoby uprawiające sport. Kiełki brokuła zasługują na osobny akapit, bo to absolutny superbohater wśród kiełków – zawierają sulforafan, który ma silne działanie przeciwzapalne i działają jak przeciwutleniacze pierwszej klasy. Podobno są nawet zdrowsze niż dojrzałe brokuły! Kiełki soczewicy są bogatym źródłem kwasu foliowego i żelaza – polecane szczególnie kobietom w ciąży i osobom z anemią. Kiełki buraka mają intensywny kolor i ziemisty smak – idealne do czerwonych sałatek i kolorowych past. A rzeżucha? To klasyk, od którego wiele osób zaczyna swoją przygodę z domową uprawą kiełków. Kiełki rzeżuchy mają ostry, pieprzny smak i rosną błyskawicznie – naprawdę rewelacyjne na jajka wielkanocne czy twarożek. Kiełki są najzdrowsze wtedy, gdy zjemy je świeżo po zbiorach – dlatego domowa hodowla ma nad sklepem tę jedną, kluczową przewagę.

Jak jeść kiełki?

Ile można jeść kiełków?

Chciałoby się powiedzieć – tyle, ile wiadoma część ciała pomieści. Innymi słowy, dużo. Warto jednak mieć z tyłu głowy prawdę powtarzaną nam od dziecka: co za dużo, to niezdrowo. Kiełki są zdrowe, ale jak wszystko – najlepiej w rozsądnych ilościach. Garść dziennie? Zdecydowanie tak. Kilka garści? Czemu nie, jeśli twój brzuch się nie buntuje. Warto jeść kiełki codziennie jako dodatek do wielu dań, a nie jako jedyne pożywienie. Kiełki obniżają poziom złego cholesterolu i regulują poziom cholesterolu we krwi – to szczególnie ważne dla osób z problemami sercowo-naczyniowymi. Ale nawet jeśli jesteś zdrowy jak rzodkiewka, kiełki będą dla ciebie doskonałym uzupełnieniem diety.

Jak jeść kiełki? Kanapka, sałatka, zupa i nie tylko!

W sieci znajdziesz wiele przepisów na dania z kiełkami – warto eksperymentować! Jeść kiełki najlepiej spożywać na surowo, bo wtedy zachowują pełną zawartość witamin i składników mineralnych. Surowo znaczy: do sałatki, na kanapkę, do smoothie, do twarożku. Surowo też wygrywa jeśli chodzi o wartość odżywczą – obróbka termiczna trochę „podkrada" witaminy. Moje ulubione zestawienie to kanapka z wędzonym łososiem, gotowanym jajkiem, serem żółtym i kiełkami rzodkiewki – prosta, a jaka pyszna! Kiełki lucerny świetnie pasują do past jajecznych i past z awokado, kiełki słonecznika – do sałatek z fetą i pomidorami, a kiełki fasoli mung – do dań z woka w stylu kuchni azjatyckiej. Kiełki buraka dodają niesamowitego koloru do sałatki z buraków z kozim serem. Kiełki pszenicy można wsypać do owsianki albo jogurtu. A kiełki brokuła? Świetnie smakują w kanapce z hummusem. Można je także jeść na ciepło – ugotować lub podsmażyć. Popularne są mieszanki kiełków „na patelnię". Do dań w stylu chińskim pasują kiełki fasoli mung, przygotowywane w woku metodą „stir fry" – szybkie smażenie na dużym ogniu, dzięki któremu posiłek zachowuje sporo składników odżywczych. Kiełki sprawdzają się też jako dodatek do zupy – dodaj je na talerzu tuż przed podaniem zupy, żeby nie straciły swoich właściwości. Zupa miso z kiełkami fasoli mung albo zupa krem z jarmużu z kiełkami słonecznika na wierzchu? Brzmi jak restauracja, wychodzi w 20 minut. Kiełki są idealnym, zdrowym dodatkiem do wielu dań przez cały rok – i są idealne na zimę, gdy dostęp do świeżych warzyw jest ograniczony.

Uprawa kiełków w domu – zacznij przygodę z domową uprawą już dziś!

Przygodę z domową uprawą kiełków możesz zacząć już dziś – i uwierz, że po pierwszym słoiku własnych kiełków nie będziesz chciał wracać do sklepowych. Hodowla kiełków w domu to jeden z najprostszych ogrodniczych projektów, jaki możesz sobie wymarzyć. Nie potrzebujesz ogrodu, balkonu ani nawet dużego okna – wystarczy parapet i kilka minut dziennie. Uprawa kiełków w słoiku to idealny start: wsypujesz nasiona, zalewasz wodą na kilka godzin, przykrywasz gazą, odwracasz i płukujesz dwa razy dziennie. Kiełkowanie trwa zazwyczaj 3–5 dni i jest tak satysfakcjonujące, że wielu hobbystów zaczyna od jednego słoika, a kończy na całej baterii kiełkownic na parapecie. Kiełkownica sprawia, że uprawa staje się jeszcze wygodniejsza – możesz jednocześnie hodować kiełki kilku gatunków i zawsze mieć pod ręką świeże kiełki do kanapki, sałatki czy zupy. Kiełki roślin strączkowych (soczewica, fasola mung) wymagają trochę dłuższego moczenia, kiełki słonecznika lubią ciemność na początku, a rzeżucha najchętniej kiełkuje na wacie lub wilgotnym papierze – każdy gatunek rządzi się swoimi prawami, ale żaden nie wymaga skomplikowanej wiedzy. Po co faszerować się sztucznymi suplementami, skoro kiełki – wyhodowane samemu, za grosze – dostarczają wielu witamin i składników, których szukamy w drogich preparatach? Kiełki to idealne rozwiązanie dla zwolenników ekologicznego jedzenia, świetne urozmaicenie dań i – co tu dużo mówić – ożywią każdą, nawet najzwyklejszą kanapkę!

[product category_id="51" slider="true" order="random"]
Holder do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl