Datura czy Bieluń? Czym jedno różni się od drugiego
Datura to łacińska nazwa roślin z rodzaju bieluń, należących do rodziny psiankowatych (Solanaceae). Potocznie nazwą „datura" określa się też brugmansję (Brugmansia) — wieloletnią bylinę i krzew, które zdobyły serca ogrodników pod poetycką nazwą anielskie trąby. Zważywszy na wygląd ich kwiatów — nikogo to specjalnie nie dziwi. Wszak kwiaty to istne trąby. Czemu Anielskie? Sama nie wiem... Może dlatego, że w swojej prostocie są po prostu doskonałe.
Idąc dalej tym tropem — datura jednoroczna, czyli bieluń, ma mniejsze kwiaty (15–20 cm) i zazwyczaj skierowane są one (niemal) pionowo w górę — to charakterystyczne kwiaty skierowane ku górze sprawiają, że roślina wygląda jakby wyciągała ręce do słońca. Owoce u takich odmian jednorocznych pojawiają się późnym latem i mają kształt kolczastych kulistych torebek, z których po pęknięciu wysypują się brązowe nasiona. Natomiast datura wieloletnia, czyli brugmansja — ma kwiaty pochylone lub zwisające, o większym rozmiarze (około 50 cm). Kwitną do późnej jesieni, ale nie wytwarzają w naszym klimacie ani nasion, ani owoców.

Wszystkie zarówno datury, jak i bielunie — lubią rosnąć w próchnicznej, żyznej glebie. Dobre dla nich będzie przepuszczalne podłoże, które dość szybko się nagrzewa. Możemy kupić gotową ziemię (dobrze sprawdzi się np. ziemia dla warzyw, bo dodatkowo jest bogata w składniki pokarmowe). Bieluń oraz pozostałe rośliny z rodzaju datura możemy sadzić zarówno bezpośrednio w gruncie, jak i do donic. Jeżeli wysadzamy je do donic — wówczas od dołu warto zastosować drenaż. Drenaż to doskonałe rozwiązanie zapewniające roślinie miejsce dla nadmiaru wody i lepszy dostęp powietrza do korzeni. W tym celu możemy użyć keramzytu, kamyków lub potłuczonych glinianych doniczek.
W ciągu sezonu młode rośliny przesadzamy kilka razy, bo wzrost rośliny jest dość spektakularny. Na naszych oczach malutkie kiełkujące rośliny zamieniają się w blisko 2-metrowe okazy (bo tyle może osiągnąć ich wysokość w naszym klimacie). Przez lato datury mogą wydać nawet kilkadziesiąt kwiatów w kolorach żółtym, białym, pomarańczowym, różowym czy koralowym. W związku z ich imponującą ilością — rośliny potrzebują bardzo intensywnego nawożenia. Nawożenie zaczynamy, kiedy na roślinie są już rozwinięte pierwsze zielone liście. Nawozów w przypadku tej żarłocznej rośliny — nie da się przedawkować.
W sprzedaży są dostępne nawozy przeznaczone typowo dla tego typu roślin. Mają one na celu przyspieszanie rozwoju pąków kwiatowych, zwiększają intensywność wybarwienia liści i kwiatów oraz zapewniają obfite kwitnienie. W swoim składzie zawierają potas i fosfor.
W upalne letnie dni datury należy podlewać nawet kilkukrotnie w ciągu doby. Szybko zorientujemy się, kiedy roślinie brakuje wody — jej liście staną się po prostu zwiędnięte, a w ekstremalnych wypadkach kwiaty odpadną. Ale kiedy słońca brak — roślina też będzie potrzebowała konkretnych ilości wody. Nawet do 15 litrów w ciągu dnia. Kwiaty i masywne liście robią w końcu swoje. Dużo jedzą i piją. Co zrobić ;)
Datury (roczne i wieloletnie) lubią stanowiska ciepłe i słoneczne, dobrze jeśli dodatkowo są one osłonięte od wiatrów.

Datury wieloletnie są wrażliwe na niskie temperatury, więc należy je wnosić do cieplejszego pomieszczenia przed pojawieniem się przymrozków. Jeżeli hodujemy je w donicach, zabieramy do domu całe donice; jeśli trzymamy rośliny w gruncie, trzeba je przesadzić do donic i wtedy zabrać.
Datury możemy przechowywać podobnie jak dalie. Ponieważ ich system korzeniowy jest bardzo masywny i dobrze rozwinięty — jesienią możemy maksymalnie poprzycinać roślinę, korzenie wyjąć z donicy i przechowywać w lekko wilgotnym torfie, koniecznie w pomieszczeniu o dodatniej temperaturze. Innym sposobem jest przeniesienie roślin w donicach do ciepłego pomieszczenia (np. ogrodu zimowego). Jeżeli pozostawimy daturę (brugmansję) w ziemi, na wiosnę nie będziemy mieli czego zbierać.
Po zimie, najlepiej w marcu, rośliny wynosimy do jasnych i chłodnych pomieszczeń, przesadzamy do nowej, większej donicy i skracamy pędy. No i rozpoczynamy regularne podlewanie.
Nie zapominajmy o tym, że datury to rośliny silnie trujące. Dlatego należy je zabezpieczyć przed dziećmi i zwierzakami domowymi.
Bieluń dziędzierzawa i bieluń surmikwiat — uprawa i pielęgnacja krok po kroku
Wśród ogrodników najczęściej spotykane gatunki to bieluń dziędzierzawa (Datura stramonium L.) oraz bieluń surmikwiat (Datura metel). Ten pierwszy to roślina jednoroczna, którą można spotkać dosłownie wszędzie — na nieużytkach, przy drogach, na każdym ruderalnym skrawku ziemi. To właściwie pospolity chwast, który postanowił wyglądać efektownie. Bieluń surmikwiat to z kolei trochę bardziej wymagający krewniak — ma większe, często pełne kwiaty i zdecydowanie chętniej rośnie w dużej donicy na tarasie niż przy przydomowym płocie. Obie rośliny należą do psiankowatych i obie mają te same wymagania co do stanowiska: słońce, ciepło i osłona przed wiatrem.
Sadzenie bieluni zaczynamy od rozsady — nasiona wysiewamy pod koniec lutego lub w marcu w ciepłym miejscu. Sadzonki datury rosną zaskakująco szybko, więc nie czekamy zbyt długo z przesadzaniem do większego pojemnika. Gdy mamy pewność, że przymrozki już nie wrócą (zazwyczaj po połowie maja), rośliny możemy wystawić na taras lub posadzić bezpośrednio w gruncie. Przez cały okres wegetacji pamiętamy o regularnym, intensywnego nawożenia — bieluń to roślina, która po prostu uwielbia jeść. W okresie spoczynku, kiedy roślina traci liście i zwalnia, ograniczamy nawożenie do minimum i ostrożnie regulujemy ilości wody. Brugmansje uprawiane w doniczkach zimujemy w jasnym, chłodnym pomieszczeniu — wtedy opadanie liści jest zupełnie normalne i nie należy się nim przejmować. Na wiosnę skracamy każdy pęd i czekamy, aż pojawi się pierwszy pąk nowego sezonu.
Datura stramonium — roślina z historią i poważnym ostrzeżeniem
Datura stramonium bywa nazywana czarcie ziele lub diabelskie ziele — i nie bez powodu. Ta niepozorna, a jednocześnie okazała roślina kryje w sobie prawdziwy arsenał związków chemicznych. Wszystkie części rośliny — od liści bielunia, przez nasiona, aż po korzenie — zawierają alkaloidy tropanowe: hioscyjaminę, skopolaminę i atropinę. Brzmi groźnie? Bo jest groźne. Atropina w medycynie to narzędzie precyzyjne — stosowana była m.in. w celach leczniczych przy leczeniu astmy czy jako środek powodujący rozszerzenie źrenic podczas badań okulistycznych. Ale w nieodpowiedniej dawce potrafi wywołać światłowstręt, przyspieszenie akcji serca i całą gamę nieprzyjemnych niespodzianek.
Substancje psychoaktywne zawarte w bieluniu były znane już starożytnym — roślina miała swoje miejsce w rytuałach i medycynie ludowej na długo przed tym, zanim ktokolwiek wynalazł słowo „farmakologia". Dziś wiemy jednak, że objawy zatrucia bieluniem mogą być bardzo poważne: od suchości w ustach i dezorientacji, przez alkaloidów tropanowych wywołany silny niepokój, aż po stany zagrożenia życia. Dlatego choć bieluń jako roślina ozdobna wygląda absolutnie zjawiskowo na tarasach i balkonach, traktujmy go z należytym szacunkiem — trująca uroda zobowiązuje. Jeśli macie w domu małe dzieci lub ciekawskie zwierzęta, warto przemyśleć, czy okazały bieluń w doniczce to rzeczywiście najlepszy pomysł na dekorację. Porady ogrodnicze w tym przypadku są jednoznaczne: piękno pięknem, ale bezpieczeństwo zawsze na pierwszym miejscu.

