Sklep ogrodniczy online • Sadzonki • Nasiona ☀️ Plumeria.pl
Koszyk
Zamknij
Kontynuuj zakupy ZAMAWIAM
suma: 0,00 zł
Ulubione produkty
Lista ulubionych jest pusta.

Wybierz coś dla siebie z naszej aktualnej oferty lub zaloguj się, aby przywrócić dodane produkty do listy z poprzedniej sesji.

Szukaj
Wszystkie kategorie

Mini Kiwi - Aktinidia jak uprawiać w Polsce?

BLOG - Treści tylko dla maniaków roślin

Czy kiwi można uprawiać w Polsce? Oczywiście, że tak!

Czy w naszym klimacie możemy uprawiać kiwi? Otóż tak! Gatunki, które świetnie dają sobie radę w polskich ogrodach, to aktinidia ostrolistna (Actinidia arguta) oraz aktinidia pstrolistna (Actinidia kolomicta). Owoce kiwi znane ze sklepowych półek pochodzą od aktinidii chińskiej (Actinidia deliciosa), która u nas zwyczajnie nie przeżyje – za chłodno dla tej pani. Naturalnie rośnie w Chinach, a uprawiana jest w Nowej Zelandii, Włoszech, Hiszpanii, Grecji i Francji. Na nasze szczęście jej mniejsze kuzynki – popularne mini kiwi – są znacznie bardziej zahartowane i nie straszne im polskie zimy.

Uprawa mini kiwi w Polsce

Aktinidia ostrolistna i pstrolistna to pnącza bardzo podobne do siebie, różniące się głównie zabarwieniem liści i siłą wzrostu. Liście aktinidii pstrolistnej są trójbarwne – zielono-biało-różowe i robią w ogrodzie naprawdę spore wrażenie. To pnącze dorasta tylko do 5 m, podczas gdy gatunek ostrolistny osiąga długość nawet 15 m. Jego dodatkowym atutem jest jesienne, intensywnie żółte przebarwienie liści – jakby ktoś rozlał złotą farbę po całym płocie.

Aktinidia ostrolistna (łac. Actinidia arguta) potrzebuje do 150 dni bez przymrozków, żeby zaowocować. Z jednej dorosłej rośliny można zgarnąć 10–20 kg owoców sezonowo – to naprawdę niezła liczba, jak na coś, co rośnie samo przy płocie. Aktinidie zaczynają owocowanie 3–4 lata po posadzeniu, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość. To dynamicznie rosnące pnącza, które owijają się pędami wokół podpór niczym zawodowi wspinacze. Na plantacjach produkcyjnych aktinidie uprawiane są przy połączonych konstrukcjach w kształcie litery T – takie prowadzenie i regularne cięcie zapewnia najobfitsze owocowanie.

Amatorskie uprawy można zakładać także na siatkach ogrodzeniowych lub konstrukcjach przyściennych – aktinidia doskonale sprawdza się jako ozdobna i plenna okrywa na altanie czy szpalerze.

Odmianami, które sprawdziły się na plantacjach produkcyjnych, są:

  • Ananasnaya,
  • Geneva,
  • 'Weiki' F.

Niezwykle plenna jest także polska odmiana 'Rogów' o zielonych owocach, a także nowa odmiana 'Bingo' o zielonym miąższu i intensywnie różowym rumieńcu. Większość aktinidii to rośliny dwupienne – trochę jak ludzie, są i panie, i panowie. Dlatego aby pozyskać owoce, trzeba posadzić w pobliżu siebie formę męską i żeńską. Uniwersalnym zapylaczem odmian żeńskich aktinidii ostrolistnej jest 'Weiki' M – solidny i niezawodny pan domu.

Uprawa aktinidii w Polsce

Aktinidia pstrolistna – ozdobne pnącze z jadalnymi owocami

Aktinidia pstrolistna to ciekawe pnącze ogrodowe o walorach dekoracyjnych i jadalnych owocach. Rośnie umiarkowanie silnie, dorasta do 2–3 m wysokości i jest wyraźnie niższa od swojej kuzynki – aktinidii ostrolistnej. Aktinidia pstrolistna sadzona jest przede wszystkim ze względu na ostro piłkowane, zielono-purpurowe liście, które dekoracyjnie się przebarwiają – obficiej u osobników męskich rosnących w słońcu – tworząc białe lub białoróżowe plamki. Efekt jest tak spektakularny, że sąsiedzi będą pytać, co to za roślina. Białe kwiaty aktinidii pstrolistnej są pachnące i pojawiają się na przełomie maja i czerwca na tegorocznych pędach. Kwitnienie przyciąga owady, więc to przy okazji świetna roślina dla pszczół.

Do zapylenia kwiatów i uzyskania owoców zaleca się sąsiedztwo odmian żeńskich ('Dr Szymanowski', 'Sentyabrskaya') z odmianami męskimi ('Adam'). Kwiaty męskie i żeńskie wyglądają podobnie, ale tylko żeńskie zawiążą owoce – warto to zapamiętać przy zakupie sadzonek. Aktinidia pstrolistna rodzi małe, słodkie owoce o gładkiej skórce, które dojrzewają nierównomiernie na przełomie sierpnia i września. Dojrzałe owoce aktinidii pstrolistnej mają delikatny aromat i można je zajadać prosto z krzewu – bez obierania.

Owoce aktinidii cenione są za doskonałe walory smakowe, ale przede wszystkim za bardzo dużą zawartość witamin i składników odżywczych. Są naprawdę bogate w witaminy C, E i z grupy B, a do tego zawierają potas, cynk, sód, pektyny i cukry – to prawdziwa bomba witaminowa w małym, zielonym opakowaniu.

Spożywanie owoców aktinidii:

  • zapobiega przeziębieniom,
  • ułatwia leczenie grypy,
  • działa kojąco na nerwy,
  • oczyszcza organizm z toksyn,
  • przeciwdziała zmianom miażdżycowym,
  • przeciwdziała zaparciom.

Owoce są małe – mają ok. 2,5 cm – i można je jeść surowo ze skórką, co jest ogromną zaletą. Można je też suszyć, marynować, robić z nich dżem czy nalewki. Aktinidia jest szczególnie polecana osobom palącym, gdyż dostarcza dużo witaminy E, degradowanej przez dym papierosowy. Owoce są też bogatym źródłem związków fenolowych, karotenoidów i luteiny.

Aktinidia pstrolistna uprawa

Aktinidia – tajniki uprawy przez cały rok

Wiosna – rośliny możemy sadzić, jak tylko ziemia rozmarznie. Najlepiej sadzić aktinidię wiosną, przed rozpoczęciem wegetacji, żeby miała cały sezon na zakorzenienie. Odmiany o mniejszej mrozoodporności warto okrywać na noc przed wiosennymi przymrozkami – sprawdzi się tu włóknina ogrodnicza. Zasilić nawozem, kiedy tylko ruszy wegetacja i tuż przed kwitnieniem.

Lato – pędy owocujące skrócić na 5–6 listków powyżej zawiązków owoców. Pędy przeznaczone na późniejsze owocowanie należy zostawić. Pędy kwiatowe osobników męskich przycinać po zakończeniu kwitnienia. Pamiętaj, żeby regularnie podlewać aktinidię w czasie suszy – niedobór wody w czasie zawiązywania owoców to prosta droga do rozczarowania przy zbiorach. Owoce dojrzewają zazwyczaj pod koniec lata lub wczesną jesienią.

Zima – przycinać pędy martwe, poskręcane oraz zbędne pędy boczne, a także te, które owocowały już po raz drugi. Dobre cięcie to podstawa zdrowej i wydajnej rośliny – zaniedbana aktinidia szybko zamienia się w nieprzebyte dżungle z coraz mniejszą liczbą owoców.

Można sadzić 5 odmian żeńskich na jeden zapylacz. Stanowisko słoneczne lub półcieniste, koniecznie osłonięte od wiatru. Sadzić w szpalerze lub przy ścianie co 2–3 m. Gleba powinna być żyzna, przepuszczalna i lekko kwaśna – aktinidia nie lubi mokrych nóg ani zaskorupiałego podłoża.

Mini kiwi – sadzonki, odmiany i wszystko, co warto wiedzieć przed zakupem

Zanim ruszysz po sadzonki mini kiwi do sklepu ogrodniczego lub zaczniesz szukać ich online, warto wiedzieć, czego szukać. Aktinidia ostrolistna, nazywana potocznie mini kiwi, to dziś jeden z najmodniejszych krzewów owocowych w polskich ogrodach – i słusznie, bo łączy w sobie urodę pnącza ozdobnego z wydajnością rośliny owocowej. Owoce mini kiwi są zielone, gładkie, słodkie i w przeciwieństwie do sklepowego kiwi – można je jeść w całości, bez żadnego obierania.

Sadzonki aktinidii ostrolistnej dostępne są w dwóch formach: żeńskiej (owocującej) i męskiej (zapylającej). Pamiętaj – sama odmiana żeńska bez męskiego osobnika w pobliżu nie wyda owoców. Wyjątkiem jest odmiana Issai, która jest samopylna, czyli samopylna odmiana radząca sobie bez partnera. To świetny wybór dla tych, którzy mają małe ogrody i nie mają miejsca na dwie rośliny. Inną interesującą propozycją jest odmiana niemiecka wyselekcjonowana specjalnie z myślą o intensywnym owocowaniu w chłodniejszym klimacie.

Warto wiedzieć, że aktinidia to rosnące pnącze, które może dorastać do imponujących rozmiarów – dlatego zawsze zapewnij jej solidne podpory: pergolę, mocną altanę, kratownicę przy ścianie lub płoty z solidną konstrukcją. Pnącza mini kiwi dobrze odnajdują się również w tunelach foliowych, gdzie owoce aktinidii ostrolistnej dojrzewają szybciej i są wyjątkowo słodkie. Owoce wytwarza aktinidia regularnie co roku, gdy już wejdzie w pełnię owocowania – czyli zazwyczaj od drugiego roku po posadzeniu, a obficie od trzeciego lub czwartego. Kiwi najlepiej sprawdza się w miejscach słonecznych i osłoniętych, gdzie gleba jest wilgotna, ale nie podmokła – wtedy można liczyć na zdrowych owoców zapas wystarczający na dżemy, nalewki i codzienne podjadanie prosto z pnącza.

Mrozoodporność aktinidii – czy mini kiwi przeżyje polską zimę?

To chyba najczęściej zadawane pytanie przez przyszłych hodowców kiwi w Polsce: czy ta egzotycznie brzmiąca roślina naprawdę zniesie naszą zimę? Odpowiedź jest prosta – tak, i to z nawiązką. Aktinidia ostrolistna i aktinidia pstrolistna to jedne z najbardziej mrozoodpornych roślin owocowych, jakie możesz posadzić w polskim ogrodzie. Mrozoodporność aktinidii ostrolistnej jest imponująca – oba gatunki bez mrugnięcia okiem znoszą spadki temperatury nawet do -30°C, a niektóre odmiany aktinidii pstrolistnej wytrzymują nawet -40°C. To mniej więcej tyle, ile potrzeba, żeby przeżyć syberyjskie mrozy – a polskie zimy przy tym to pikuś.

Jedyne, czego aktinidia naprawdę nie lubi, to wiosenne przymrozki, które mogą przychwycić młode pędy i pąki kwiatowe tuż po tym, jak roślina ruszy z wegetacją. Wtedy warto mieć pod ręką wspomnianą włókninę lub być gotowym na okrywanie rośliny w chłodne noce. Problemem bywa też zbyt wczesne „obudzenie się" aktinidii po łagodnej zimie – roślina rusza szybko i delikatne pędy mogą ucierpieć przy mrozowym nawrocie w marcu czy kwietniu. Dlatego stanowisko osłonięte od wiatru i z dobrym mikroklimalem to klucz do sukcesu. Reszta, jak to zwykle bywa w ogrodnictwie, to kwestia cierpliwości i obserwacji – a aktinidia hojnie wynagradza uwagę, jaką jej poświęcisz.

Aktinidia jest też świetnym wyborem dla miłośników jagoda kamczacka i innych odpornych krzewów owocowych – pasuje do każdego ogrodu, w którym cenimy połączenie piękna i smaku. Jeśli do tej pory wahałeś się, czy warto posadzić aktinidię – mamy nadzieję, że już nie masz wątpliwości.

[product id="2623,2619,2628,2634,2622" limit="5" slider="true"]
Holder do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl