Kuchnia orientalna zaskarbiła podniebienia wielu z nas. Jednym z warzyw przywiezionych z Afryki jest okra – roślina, która powoli, ale nieubłaganie podbija polskie ogrody i balkony. I słusznie, bo to warzywo skrywa w sobie znacznie więcej, niż sugeruje niepozorny wygląd.
Okra, czyli piżmian jadalny, została przywieziona do nas znad Nilu – okra pochodzi z tropikalnych rejonów Afryki i od tysięcy lat jest tam podstawą kuchni. Nazywana jest także ketmią jadalną lub po prostu ketmią. To warzywo uprawiane od prastarych dziejów w Egipcie, zwane niegdyś „lady's fingers", czyli palcami damy. Znana jest też pod nazwą gombo. Okra należy do rodziny ślazowatych, a pod względem botanicznym jest kuzynką hibiskusa, malwy i kakaowca – nie bez powodu jej kwiaty wyglądają jak coś rodem z egzotycznego ogrodu. Okra jest krzewem osiągającym wysokość nawet około 2 m. Jej owoce okry to strąki o wydłużonym, wąskim kształcie – w przekroju poprzecznym mają charakterystyczny kształt gwiazdy. Strąki bywają zielone lub czerwone, zależnie od odmiany, i pokryte są delikatnym meszkiem. Owoce łatwo odchodzą od rośliny i najlepiej zbierać je po 4–5 dniach od pojawienia się. W takim stanie są najsmaczniejsze – później robią się twarde i włókniste.

Co zawiera okra? Warzywo pełne niespodzianek
Najważniejszy jest wysoki poziom witaminy K w łuskach okry. Poza tym okra jest bogata w witaminy – witaminę A, witaminy z grupy B (m.in. witaminę B1 i B9) oraz witaminę C. W łuskach tej rośliny spora jest ilość magnezu i manganu, ale bogata jest również w fosfor, potas, sód, wapń i żelazo. Co bardzo ważne dla zdrowej i dietetycznej kuchni – okra ma wielką zawartość antyoksydantów takich jak: ksantyna, luteina i beta-karoten. Okra jest bogata w błonnik przy jednocześnie niskiej zawartości cukrów. Jako warzywo wysokobłonnikowe okra przede wszystkim wspomaga zdrowy układ pokarmowy – stymuluje pracę jelit, opóźnia wchłanianie glukozy i obniża ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Połączenie witamin C i A to naturalny koktajl regenerujący i odmładzający, który stymuluje produkcję kolagenu. Olbrzymia zawartość wit. K wspomaga wchłanianie wapnia, a więc ma doskonały wpływ na układ kostny człowieka. Świetnie działa także na krzepliwość krwi. Okra jest polecana kobietom w ciąży, ponieważ witaminy z grupy B, a przede wszystkim kwas foliowy, wspomagają prawidłowe rozwijanie się dziecka.

Jak wygląda okra? Roślina ozdobna i jadalna zarazem
Wiele osób pyta, jak wygląda okra – bo na zdjęciach wygląda prawie zbyt ładnie jak na zwykłe warzywo. I to jest właśnie jej sekret: okra to jednocześnie roślina ozdobna i w pełni jadalna. Jej liście są duże, dłoniasty kształt mają i głęboko wcięte, z powcinanych brzegach, co sprawia, że sama w sobie wygląda dekoracyjnie. Mówi się też, że liście okry są klapowane. Kwiaty okry są naprawdę piękne – kwiaty podobne do hibiskusa, duże, jasnożółty kolor z bordowym środkiem – delikatnie pachną i potrafią zatrzymać wzrok każdego przechodnia przy grządce. Okra jest warzywem, ale spokojnie mogłaby służyć jako ozdobna roślina na tarasie. Gdy zaczyna kwitnąć, od razu robi się z niej gwiazda ogrodu. Z kwiatów wyrastają strąki – smukłe, zielone lub czerwone, przypominające kształtem coś pomiędzy fasolki a szparagowymi warzywami. To właśnie te strąki lądują na naszym talerzu. Roślina jest naprawdę dekoracyjny przez cały sezon – od pierwszych liści aż do ostatnich strąków. Warto też wiedzieć, że okra jest spokrewniona z malwą, co widać właśnie w kształcie kwiatów.
Jak uprawiać okrę? Uprawa ketmii jadalnej krok po kroku
Dobra wiadomość: uprawa okry nie jest wcale tak trudna, jak mogłoby się wydawać, choć w polskim klimacie wymaga odrobiny sprytu i cierpliwości. Okra jest uprawiana najchętniej w ciepłych, słonecznych miejscach – ta roślina dosłownie wchłania słońca i ciepło jak gąbka wodę. Nie lubi zimna i przymrozek może ją po prostu zabić, więc traktujemy ją jak gościa z Afryki, bo nim właśnie jest.
Okrę można uprawiać zarówno w ogrodzie, jak i w pojemniku na balkonie lub tarasie. Okra uprawiana w donicach radzi sobie zaskakująco dobrze, o ile zapewnimy jej odpowiednio duży pojemnik i ciepłe, słoneczne stanowisko. Jako roślina warzywna należąca do rodziny ślazowatych, okra jest roślina jednoroczną o dużych wymaganiach cieplnych, ale stosunkowo skromnych oczekiwaniach co do gleby. Z powodzeniem rośnie na podłożach ubogich i jest odporna na suszy okresy. To taka warzywniak-twardziel.
Siew najlepiej przeprowadzić końcem lutego lub w ciągu marca – wsadzamy nasiona do małych doniczek i zapewniamy im temperaturę powyżej 20 stopni Celsjusza. Nasiona okry można przed wysiewać namoczyć przez kilka godzin w ciepłej wodzie – kiełkują wtedy szybciej i chętniej. Można też siać okrę w specjalnej mini szklarence. Siewki trzymamy w ciepłym miejscu i warto je doświetlać lampą, jeśli okno jest słabo nasłonecznione – w lutym dzień jest jeszcze krótki. Siewki okry rosną całkiem żwawo i już po kilku tygodniach mamy ładną rozsadę. Rozsada powinna być gotowa do wysadzenia mniej więcej na połowy maja lub na początku czerwca, kiedy temperatury są już stabilne i nie grozi nam żaden przymrozek. Wtedy możemy przesadzić sadzonki na stanowiska stałe.
Okra najlepiej udaje się w ciepłym, osłoniętym miejscu. Jeśli uprawiamy ją bezpośrednio do gruntu, wybieramy stanowisko słoneczne, ciepłe i chronione od wiatru. Gleba powinna mieć odpowiednie pH – lekko kwaśne lub obojętne (6,0–7,0) – i być przepuszczalna. Przy uprawie w pojemnikach pamiętajmy, że duży pojemnik to podstawa: okra potrafi urosnąć do 1,5–2 m, więc mała doniczka jej po prostu nie zmieści. Grunt musi być żyzny i dobrze zdrenowany – zastój wody to wróg tej rośliny.
Okra jest rośliną, która ma wyraźny pęd główny, od którego odchodzą liczne pędy boczne – właśnie na tych pędy boczne zawiązują się owoce, więc im bardziej rozgałęziona roślina, tym więcej strąków. Wegetacja trwa cały sezon ciepły, a roślina zaczyna owocować zwykle 60–70 dni po siewie. W warunkach chłodnych wzrost zwalnia, dlatego osłona z agrowłókniny na początku sezonu może zdziałać cuda. Osłona przed zimnym wiatrem to w zasadzie obowiązek, jeśli chcemy mieć udaną uprawę.
Pielęgnacja i nawożenie – ketmia lubi być dopieszczona
Ketmia jadalna nie jest wymagającą primadonna, ale trochę uwagi jej nie zaszkodzi. Regularnie podlewać trzeba ją szczególnie w upalne dni – gleba nie powinna całkowicie wysychać, choć okra toleruje krótkie okresy suszy lepiej niż wiele innych warzyw. Przy uprawie w pojemniku na balkon czy tarasie podlewamy częściej, bo ziemia w donicy wysycha szybciej.
Nawożenie najlepiej prowadzić regularnie co 2–3 tygodnie nawozem wieloskładnikowym. Okra docenia azot na początku wzrostu (to taki „Red Bull" dla roślin), a gdy zaczyna kwitnąć i zawiązywać owoce, przydaje się jej dodatkowego nawożenia fosforem i potasem. Dzięki temu strąki są duże, zdrowe i liczne. Warto też pamiętać, że zbyt kwaśna lub zbyt zasadowa gleba (nieodpowiednie pH) utrudnia wchłanianie składników odżywczych – to tak, jakbyś nakrył szwedzki stół i zabrał talerze gościom.
Przy uprawie okry trzeba mieć oko na choroby grzybowe – sprzyjają im wilgotne i chłodny warunki. Regularne wietrzenie, niepodlewanie z góry na liście i dobra rozstawa roślin ograniczają występowaniu chorób do minimum. Zależności od odmiany okra może też różnie reagować na warunki – odmiany czerwone bywają nieco bardziej odporne na chłód niż zielone.
Warto też wiedzieć, czym okra różni się od podobnych warzyw. W smaku i konsystencji bywa porównywana do cukinii – ma podobną delikatność miąższu i neutralny smak, który chłonie przyprawy jak gąbka. Jednak w odróżnieniu od cukinii, strąki okry wydzielają śluz – i to właśnie ten śluz sprawia, że okra jest tak ceniona w kuchni jako naturalny zagęstnik.

Jak przyrządzać okrę? Kulinarne przygody z ketmią
Do zjedzenia najlepiej wybierać małe, jędrne strąki okry o długości 10-20 cm – a tak naprawdę 10-20 cm długości to już górna granica, bo mniejsze strąki są delikatniejsze i smaczniejsze. Owoce okry powinny łatwo łamać się w pół. Można je przechowywać w lodówce oraz mrozić. W smaku ketmia jadalna jest neutralna, podobna do bakłażana czy cukinii. Jest jednak dość śluzowata, bo sok wyciekający z łuski okry jest lepki – i właśnie ten naturalny śluz sprawia, że okra świetnie nadaje się do zagęszczania potraw.
Jak przyrządzać okrę? Możliwości jest sporo. Najlepiej smakuje smażona, np. w cieście tempura. Z powodzeniem można dodawać ją do dań mięsnych, sosów, do duszonych warzyw i potraw duszonych, grillowanych i gotowanych na parze. Dodana do zupa świetnie ją zagęszcza – to klasyk kuchni kreolskiej i afrykańskiej. Ponieważ jest delikatna, najlepiej dodać ją do dania ok. 10 minut przed końcem gotowania. Strąki można też ugotować na parze i podać z oliwą i solą – prosto i pysznie. Piżmian jadalny jest doskonały surowo jako przekąska lub dodatek do sałatki – wtedy możemy spożywać na surowo i czerpać z niego maksimum wartości odżywczych. Okrę można też kisić lub marynować – kiszone strąki to świetna alternatywa dla ogórków. Ciekawostka: liście okry również są jadalne – jak botwina. Okra jest też warzywem abelmoschus esculentus – bo to jej oficjalna, botaniczna nazwa. Warto ją zapamiętać, żeby błysnąć wiedzą przy grillu.
Okra na balkonie – uprawa w pojemniku dla każdego
Nie masz ogrodu? Żaden problem – okrę można uprawiać z powodzeniem na balkonie lub tarasie. To warzywo, które świetnie odnajduje się w pojemnikach, o ile zapewnimy mu odpowiednie warunki. Wybierz duży pojemnik lub sporą doniczka – minimum 20–25 litrów na roślinę, bo korzenie okry lubią mieć przestrzeń. Ustaw ją w najcieplejszym, najbardziej nasłonecznionym miejscu na balkonie – okra to słoneczna diva i bez dobrego nasłonecznienia nie będzie owocować tak intensywnie. Jeśli balkon jest narażony na zimny wiatr, stosuj osłona z agrowłókniny lub siatki przeciwwiatrowej – okra odchodzić wzrostem od pierwszego chłodnego podmuchu. Siać do doniczek można już końcem lutego–marca, trzymając je na ciepłym parapecie. Rozsada jest gotowa do wystawienia na zewnątrz dopiero po połowy maja, gdy noce są cieplejsze. Na balkonie okra zwykle jest nieco niższa niż w gruncie, ale spokojnie daje radę – to naprawdę wdzięczna roślina dla balkonowych ogrodników.
Sałatka z okrą i awokado
Składniki: 0,5 kg świeżej okry, 1 szt. awokado, 1 szt. papryczki jalapeño, 0,5 kg pomidorów, 1 szt. cebuli, kieliszek soku z cytryny, 50 g sera feta.
Przygotowanie: Tak jak każdą sałatkę, kroimy składniki na cząstki według swoich upodobań, następnie zalewamy sokiem z cytryny i posypujemy pokruszonym serem feta. Strąki okry można dodać surowo – będą lekko chrupiące i świeże.
Risotto z okrą i białą kiełbasą
Składniki:
- 10 szt. okry,
- 2 cebule,
- 3 ząbki czosnku,
- 2 papryczki chili,
- 2 pomidory,
- 2 łyżki masła,
- sok z cytryny,
- 2 białe kiełbaski,
- torebka ryżu,
- sól i pieprz.
Przygotowanie: Na patelni roztapiamy masło. Dodajemy pokrojoną cebulę, papryczki chili, pokrojone i obrane pomidory, czosnek, strąki okry oraz białą kiełbasę w plasterkach. Dusimy pod przykryciem ok. 10 min – to właśnie w takim sosie okra wydziela swój naturalny śluz, który sprawia, że całość pięknie się łączy. Następnie dodajemy ryż i wszystko dusimy do miękkości ryżu. Jeśli potrzeba, można dolać trochę wody. Ugotować do miękkości i doprawić sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Smacznego!

