Trawy ozdobne w naszych ogrodach są coraz bardziej modne i chętnie sadzone. Nic w tym dziwnego, ponieważ nadają one orientalnego i zarazem sielskiego klimatu w ogrodzie. Zdobią ogród przez większą część roku – od wiosny aż po późną jesień, kiedy ich pióropusze kołyszą się na wietrze niczym naturalna dekoracja.
Wśród gatunków traw ozdobnych naprawdę możemy wybierać jak tylko nam się podoba: miskanty, turzyce, rozplenice itd. Pamiętajmy jednak o tym, że wiele z tych gatunków pochodzi z krajów o znacznie cieplejszym klimacie niż nasz, a przede wszystkim z miejsc, gdzie nie występują takie zimy jak w Polsce. Co za tym idzie, warto pamiętać, że tak jak inne egzotyczne rośliny, wiele gatunków traw wymaga zabezpieczenia w okresie zimowym. Temat traw ozdobnych i ich zimowania bywa bagatelizowany – a potem wiosną zamiast bujnej kępy mamy kupkę suchych źdźbeł. Lepiej więc dmuchać na zimne (dosłownie!).

Jakie gatunki traw najbardziej wymagają zimowego okrycia?
Trawy ozdobne wymagają bardzo różnego podejścia w zależności od gatunku – niektóre są twarde jak skała i przeżyją mrozy bez mrugnięcia okiem, inne są delikatne jak egzotyczne kwiaty i bez odpowiedniej opieki po prostu nie dadzą rady. Wśród gatunków traw, które w szczególności wymagają zabezpieczenia na zimę, są przede wszystkim: rozplenica japońska, imperata cylindryczna, miskanty, bambusy, trawa pampasowa, hakonechloa, proso rózgowate oraz tatarak trawiasty. Warto okryć także ostnicę 'Pony Tails'. Pamiętaj, że w pierwszym roku po posadzeniu sadzonki trawy dobrze byłoby okryć na zimę każdą z nich. Nowo posadzone trawy ozdobne mają słaby, delikatny system korzeniowy – ich korzenie są jeszcze za słabe, żeby samodzielnie wytrwać w obliczu siarczystych mrozów. Dlatego, aby mieć pewność, że trawy przetrwają pierwszą zimę w nowym miejscu, zabezpiecz chociaż ich korzenie, okrywając je korą czy warstwą opadłych liści.
Jak zabezpieczyć trawy ozdobne na zimę – przygotowanie krok po kroku
Przygotowanie traw ozdobnych do zimy nie jest niczym skomplikowanym, ale wymaga odrobiny uwagi i wyczucia czasu. Przygotowanie traw to nie jednorazowa czynność, lecz kilka prostych kroków, które razem tworzą solidną tarczę ochronną dla Twoich roślin. Odpowiednie zabezpieczenie traw ozdobnych w ogrodzie to inwestycja, która procentuje wiosną – gdy trawy budzą się zdrowe i gotowe do wzrostu. Warto wiedzieć, jak i kiedy działać, bo zarówno zbyt wczesne, jak i zbyt późne okrywanie traw może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Wiązanie traw ozdobnych – pierwszy krok do dobrego zimowania
1. Wiązanie traw ozdobnych
Jesienią, gdy pędy i liście traw zaczynają usychać i więdnąć, należy je związać. Związanie trawy to jeden z najprostszych, a zarazem najbardziej skutecznych zabiegów pielęgnacyjnych przed zimą. Zabieg ten najlepiej sprawdzi się, gdy będziemy go robić w ciepły i słoneczny dzień – gdy trawy będą suche, zapobiegniemy ich gniciu. Suche liście nie zatrzymują niepotrzebnej wilgoci, a to klucz do zdrowego zimowania. Aby taki snopek z trawy dobrze trzymał się przez całą zimę, trzeba wiązać trawę w dwóch lub trzech miejscach – wiążemy w dwóch lub trzech miejscach tak, żeby cały pęd był zgrabnie zebrany. Takie wiązanie traw ozdobnych chroni je przed zimnem oraz zapobiega roznoszeniu przez wiatr i opady śniegu liści traw po ogrodzie. Uformować prawidłowy kształt snopka nie jest trudno – kępa powinna wyglądać jak solidna, zwarta wiecha, nie jak rozczochrana miotła. Zaplatają trawy ozdobne przez zimę w formie snopków szczególnie ci ogrodnicy, którym zależy na estetyce nawet poza sezonem. Najlepszy do wiązania traw będzie sznurek jutowy, ale jeśli takiego nie mamy, można wykorzystać jakikolwiek. Wiązanie traw ozdobnych to też sposób na to, by wysokie trawy nie połamały się pod ciężarem śniegu.
2. Okrywanie traw
Tak jak mówione było wcześniej, są gatunki traw, które wymagają okrycia na zimę – a okrywanie traw ozdobnych na zimę to temat, który warto potraktować poważnie. Okrywanie traw to nie fanaberia, to realna ochrona przed utratą roślin, na które czekaliśmy nieraz cały sezon. Okrywanie traw ozdobnych na zimę zaczynamy w momencie, gdy widzimy, że temperatura spada poniżej zera i utrzymuje się kilka dni – to sygnał, że czas działać. Dobrą metodą jest zabezpieczyć trawy ozdobne poprzez usypanie kopczyków z kory sosnowej lub suchego torfu ogrodniczego wokół nasady rośliny – to takie ciepłe kółeczko ochronne dla korzeni. Trawy ozdobne poprzez usypanie kopczyków z kory zyskują naturalną izolację, która utrzymuje odpowiednią temperaturę przy ziemi nawet w czasie silnych mrozów. Kora i torf powinny być suche! Pamiętajmy jednak, aby nie okrywać traw zbyt wcześnie, ponieważ mogłyby ulec zaparzeniu i po prostu zgnić – wilgoć uwięziona pod okryciem to wróg numer jeden. Trawy ozdobne zimozielone okrywamy również od góry, chroniąc tym samym ich nadziemne pędy i liście. Górne części traw można okryć gałązkami iglaków – jedna gałązka świerku czy jodły to prosta i ekologiczna osłona – można też użyć agrowłókniny lub maty słomianej czy worka jutowego. W tym celu związujemy pędy i liście traw i z wybranego przez nas materiału tworzymy jakby kaptur, który nakładamy na trawę. Kategorycznie nie zaleca się okrywania traw wszelkiego rodzaju workami foliowymi i innymi nieprzepuszczalnymi materiałami – to prosta droga do zaparzenia rośliny.

Miskanty na zimę – jak zadbać o te efektowne olbrzymy?
Miskanty to jedne z najpopularniejszych traw ozdobnych w polskich ogrodach i nie ma się co dziwić – miskant chiński potrafi urosnąć do imponujących rozmiarów i wyglądać jak żywcem wyjęty z japońskiego ogrodu. Miskanty na zimę wymagają nieco więcej uwagi niż niejedna inna trawa, szczególnie w chłodniejszych regionach kraju. Zabezpieczenie miskantów polega przede wszystkim na związaniu ich pędów w zgrabny snopek oraz usypaniu kopczyka z kory wokół podstawy. Miskanty są roślinami stosunkowo mrozoodpornymi, ale w surowe zimy – zwłaszcza z mrozami połączonymi z brakiem śniegu – warto je dodatkowo okryć agrowłókniną. Pędy miskantów możemy przycinać trawy dopiero wiosną, bo zimą te wysokie trawy wyglądają naprawdę efektownie – ich pióropusze złocą się w słońcu i karmią ptaki. Zimowanie traw ozdobnych z rodziny miskantów jest więc proste: związać, okryć kopczykiem, ewentualnie owinąć agrowłókniną – i czekać na wiosnę.
Trawa pampasowa i rozplenica japońska – rośliny, które potrzebują Twojej pomocy
Trawa pampasowa to prawdziwa gwiazda ogrodowych kompozycji – jej ogromne, puszyste pióropusze robią wrażenie na każdym. Problem w tym, że ojczyzną trawy pampasowej jest Ameryka Południowa, gdzie zimy wyglądają zupełnie inaczej niż u nas. To oznacza, że trawa pampasowa jest jedną z najbardziej wrażliwych traw w polskim ogrodzie i bez odpowiedniego zabezpieczenia może nie przeżyć trudnej zimy. Podobnie rozplenica japońska – to piękna, ale wrażliwa trawa, która potrzebuje solidnej ochrony przed przymrozkami i długotrwałymi mrozami. W przypadku traw takich jak te dwie, zabezpieczenie powinno być kompleksowe: związanie pędów w snopek, usypanie kopczyka z kory lub suchego torfu, a następnie okrycie całości agrowłókniną lub matą słomianą. Jeśli uprawiamy je w donicach lub pojemnikach, koniecznie przenieśmy pojemnik w zaciszne, osłonięte miejsce – najlepiej przy ścianie budynku lub do chłodnego, ale bezprzymrozkowego pomieszczenia. Uprawa traw ozdobnych takich jak trawa pampasowa czy rozplenica japońska wymaga więc odrobiny dodatkowej troski zimą – ale efekty wiosną są tego naprawdę warte.
Trawy ozdobne w donicy i pojemniku – zimowanie na balkonie i tarasie
Uprawa traw ozdobnych w donicy czy pojemniku jest coraz popularniejsza – to świetny sposób na udekorowanie balkonu, tarasu czy wejścia do domu. Jednak trawa rosnąca w pojemniku jest znacznie bardziej narażona na mrozy niż ta rosnąca w gruncie. Dlaczego? Bo korzenie trawy w donicach są otoczone ze wszystkich stron przez mrozem – ziemia w pojemniku zamarza dużo szybciej i głębiej niż ta w ogrodzie. Dlatego zabezpieczenie traw rosnących w donicach to absolutna konieczność. Po pierwsze, warto zabezpieczyć samą donicę – owinąć ją jutą, folią bąbelkową (od zewnątrz!) lub specjalistyczną matą termoizolacyjną. Po drugie, delikatny system korzeniowy traw ozdobnych w pojemniku możemy dodatkowo osłonić, wsypując na wierzch grubą warstwę kory lub suchego torfu. Jeśli masz możliwość, przenieś donicę lub pojemnik w zaciszne miejsce – pod okap, do garażu czy na klatkę schodową. Trawa w pojemniku, która przetrwa zimę w dobrej kondycji, wiosną odwdzięczy się bujnym wzrostem. Okrycia na zimę dla traw w donicach warto przygotować zawczasu – najlepiej jeszcze przed pierwszym przymrozkiem, żeby nie dać się zaskoczyć gwałtownemu ochłodzeniu.
Co z osłonami po zimie?
Termin zdejmowania osłon z traw ozdobnych trudno jednoznacznie określić. Przyjęło się, że osłony roślinne po zimie należy usunąć na przełomie marca i kwietnia. Wtedy dzień staje się coraz dłuższy, słońce jest wyżej i coraz wyższe są temperatury zarówno w dzień, jak i w nocy. Dobrze jest usuwać okrycia stopniowo – nie zrywamy wszystkiego naraz, bo rośliny, które spędziły zimę pod osłoną, potrzebują czasu na adaptację. A więc najpierw pozbywamy się grubszych okryć jak maty, agrowłóknina czy worki jutowe. Kolejno rozgarniamy kopczyki z kory i torfu. A na samym końcu, kiedy widzimy, że jest już ciepło i nie ma minusowych temperatur w nocy – rozwiązujemy trawy. Wtedy też można przycinać trawy z ubiegłego roku, usuwając stare pędy, by zrobić miejsce dla nowych, świeżych źdźbeł. Pamiętaj: zabezpieczenie traw to nie tylko jesienne działania – równie ważne jest odpowiedzialne zdejmowanie osłon na wiosnę.

