Liście, które opadają z drzew w okresie jesiennym, są dość problematyczne – wymagają od nas wielogodzinnej pracy przy ich zbieraniu. Oprócz tego pojawia się odwieczne pytanie: co zrobić z zebranymi liśćmi? Wyrzucić? Spalić? A może dać im drugie życie?
Dzisiaj podpowiem Wam, jak zrobić ziemię z liści i naprawdę dobrze na tym wyjść! Możemy je z powodzeniem wykorzystać w ogrodzie w postaci wartościowej ziemi liściowej. Jak to zrobić? Oto kilka wskazówek od kogoś, kto przez lata traktował jesienne grabienie jako zło konieczne – aż odkrył, że to tak naprawdę darmowy skarb.

Czym jest ziemia liściowa i dlaczego warto ją robić?
Ziemia liściowa to rodzaj kompostu, który powstaje wyłącznie z liści drzew – bez mieszania z kuchennymi odpadkami czy innymi resztkami. Ziemia liściowa jest lekka, puszysta i przyjemna w dotyku, trochę jak gotowy torf ze sklepu, tylko że zupełnie za darmo i w pełni ekologiczny sposób. Otrzymujemy ją ze sfermentowanych liści drzew i krzewów ozdobnych oraz krzewów owocowych. Przekompostowana ziemia liściowa ma puszystą, lekką strukturę, świetną pojemność wodną i jest bardzo przewiewna. Lekko kwaśny odczyn sprawia, że pasuje do wielu roślin ogrodowych – od paproci po hortensje.
Co wyróżnia ziemię z liści na tle zwykłego kompostu? Przede wszystkim zawartość węgla i próchnicy. To właśnie próchnica sprawia, że gleba jest żywa, ciepła i chłonna. Ziemia liściowa nie jest co prawda tak bogata w składniki odżywcze jak tradycyjny kompost czy obornik, ale za to robi dla struktury gleby cuda, których żaden nawóz nie zastąpi. To jak różnica między suplementem a pełnowartościowym posiłkiem – każdy jest potrzebny, ale w innym momencie.
Warto też wiedzieć, że kompostowanie to naturalny proces rozkładu materii organicznej, który zachodzi w przyrodzie bez naszego udziału. My tylko go trochę przyspieszamy i kontrolujemy. Mikroorganizmy odpowiedzialne za rozkład liści robią całą brudną robotę – my tylko im pomagamy stworzyć dobre warunki.
Jak i gdzie zrobić ziemię z liści?
Do przygotowania ziemi liściowej najlepiej wybrać liście drzew i krzewów owocowych i ozdobnych. Pamiętaj jednak, że niektóre gatunki mają liście twarde i grube, które dłużej się rozkładają – jak np. dąb, grusza, orzech włoski i olcha. Te liście najlepiej kompostować osobno, w innym miejscu niż pozostałe. W zależności od rodzaju liści czas rozkładu może wynosić od kilku miesięcy do nawet dwóch lat – warto o tym pamiętać przy planowaniu.
Liście, których będziemy używać do przygotowania ziemi liściowej, najlepiej zebrać po deszczu, gdy są wilgotne i nie rozsypują się na boki. Zgarniamy je na kupkę, a następnie sortujemy – pozbywamy się gałęzi, kamyków i innych niechcianych gości. Dobrze jest też rozdrobnić liście, np. kosiarką do trawy. Rozdrobnione liście mają większą powierzchnię kontaktu z mikroorganizmami, więc rozkładają się szybciej – to jak pokrojenie chleba przed włożeniem do tostера. Dzięki temu zabiegowi ziemia liściowa szybciej będzie gotowa do użycia.

1. Ziemia z liści w kompostowniku
Aby przygotować ziemię liściową w kompostowniku, należy ułożyć w nim 20-centymetrowe warstwy liści, a następnie przełożyć je cienką warstwą świeżego kompostu lub ziemi leśnej. Te czynności powtarzamy do wyczerpania zapasów liści. Taka pryzma liściowa rośnie warstwami jak tort – i podobnie jak tort, im staranniej złożona, tym lepszy efekt końcowy. Dobrze jest także przesypać pryzmę mocznikiem lub obornikiem, który działa jak starter dla mikroorganizmów – dostarcza azot i rozkręca cały proces. Na wierzch gotowej pryzmy nasypujemy świeżą ziemię i wszystko obficie polewamy wodą, a całość przykrywamy folią.
Pamiętaj, aby co kilka miesięcy kompost przerzucić i podlać, żeby ziemia liściowa nie przeschła – wilgotność to podstawa sprawnego rozkładu. Suche liście rozkładają się dramatycznie wolno, więc kontroluj regularnie, czy środek pryzmy jest odpowiednio wilgotny. Jeszcze jedna ważna rzecz: jeśli przygotowujesz ziemię z liści w kompostowniku, nie dodawaj do całej masy innych resztek organicznych – tutaj kompostujemy liście liściowo, bez zbędnych domieszek.
2. Ziemia z liści w workach foliowych
Z powodzeniem można zrobić ziemię liściową używając grubych, najlepiej czarnych worków foliowych. Liście przygotowane jak powyżej wkładamy do worków. Gdy załadujemy 3/4 worka, na wierzch sypiemy kredę, popiół drzewny oraz warstwę kompostu lub obornika. Można też dodać trochę mocznika, aby przyspieszyć proces kompostowania i sprawić, żeby liście szybciej oddały swoje dobra glebie. W kolejnym kroku przelewamy liście w workach wodą i mocno wiążemy worki. Od dołu nakłuwamy je w kilku miejscach, aby zapewnić dostęp powietrza – bez powietrza rozkład zamienia się w gnilne bajoro, a nie w piękną próchnicę.
Worki z liśćmi ustawiamy w zacienionym miejscu. Co jakiś czas otwieramy worki, przerzucamy masę i kontrolujemy wilgoć. Jeśli liście są zbyt suche, dolewamy wody – wilgotny materiał rozkłada się kilkakrotnie szybciej. Czarne worki mają tę zaletę, że nagrzewają się od słońca i przyspieszają cały proces – ciepło to paliwo dla bakterii odpowiedzialnych za rozkład.

Jak przyspieszyć rozkład liści i skrócić czas oczekiwania?
Jeśli chcesz przyspieszyć proces rozkładu, masz kilka sprawdzonych sposobów. Po pierwsze – rozdrobnić liście przed kompostowaniem, co już wiesz. Po drugie – zadbać o odpowiednią wilgotność i regularnie przerzucać masę, by dotlenić pracujące mikroorganizmy. Po trzecie – wzbogacić pryzmę o azot. Azot to taki Red Bull dla bakterii kompostowych – bez niego pracują ospale i przekompostowanie liści ciągnie się w nieskończoność. Świetnym źródłem azotu jest skoszona trawa, którą możemy dodać do pryzmy razem z liśćmi w proporcji mniej więcej 1:3 (trawa do liści). Mieszanka liści i trawy rozkłada się wyraźnie szybciej niż sam liściowy materiał.
Możesz też dodać gotowy kompost lub obornik, które zawierają już aktywne mikroorganizmy i od razu ruszają do pracy. Efektywny rozkład wymaga też odpowiedniej temperatury – dlatego wiosną i latem ziemia liściowa robi postępy szybciej niż w zimnych miesiącach. Jeśli zależy Ci na czasie, zacznij kompostowanie liści jesienią, a na wiosnę miej gotowy materiał do pierwszych prac w ogrodzie. Kompostowanie liści to jeden z najbardziej ekologicznych sposobów zagospodarowania ogrodowych odpadów.
Do czego wykorzystać ziemię liściową w ogrodzie?
Najważniejszą cechą ziemi liściowej jest to, że dodana do gleby ciężkiej lub gliniastej poprawia strukturę gleby niczym naturalny aerator. Czyni ziemię lepiej przepuszczalną, wzbogaca ją w materię organiczną i zwiększa pojemność wodną. Taka ciężka gleba po dodaniu ziemi liściowej nie wysycha tak szybko podczas upałów, a w czasie intensywnych opadów nie stoi w niej woda. Ziemię z liści możemy z powodzeniem wykorzystać jako ściółkę na rabatach kwiatowych. Taka ściółka z liściowej ziemi ogranicza parowanie wody z podłoża i hamuje rozwój chwastów – podwójna korzyść przy jednym zabiegu.
Można ją także zastosować do ściółkowania grządek warzywnych i jako podłoże dla roślin ozdobnych o niewielkich wymaganiach pokarmowych. Świetnie sprawdzi się jako dodatek do podłoża przy sadzeniu roślin balkonowych. Ziemia ta jest też rewelacyjna jako domieszka do podłoża do siewu nasion – dzięki swoim właściwościom wspomaga rozwój systemu korzeniowego młodych roślin. Próchnica zawarta w ziemi liściowej sprawia, że dżdżownice przepadają za takim podłożem i chętnie je zasiedlają – a dżdżownica w ogrodzie to najlepszy znak, że gleba jest zdrowa. Pamiętaj też, że ziemia liściowa świetnie nadaje się do uprawy roślin kwasolubnych – można ją z powodzeniem domieszać do podłoża dla azalii, rododendronów czy borówek, które cenią sobie lekko kwaśny odczyn gleby.
Które liście nadają się do kompostowania, a których lepiej unikać?
Większość liści z ogrodu nadaje się do kompostowania bez większych problemów. Liście drzew ozdobnych i owocowych, jak jabłoń, śliwa, brzoza czy lipa, rozkładają się sprawnie i dają wartościowy materiał. Liście z drzew tworzą świetną bazę do pryzmy liściowej. Nawet liście dębu – choć twarde i pełne garbników – są wartościowe, tyle że potrzebują więcej czasu. Liście dębowe, dzięki wysokiej zawartości garbników, mają też naturalne właściwości antygrzybiczne, co w gotowej ziemi liściowej może być dodatkowym atutem. Liście dębu warto rozdrobnić i kompostować razem z łatwiej rozkładającymi się gatunkami.
Ostrożnie natomiast z liśćmi orzecha włoskiego. Liście orzecha włoskiego zawierają juglon – naturalną substancję chemiczną, która działa jak herbicyd i może hamować wzrost niektórych roślin. Juglon to taki naturalny środek ochrony terenu, który orzech wypracował przez miliony lat ewolucji. Liście orzecha włoskiego kompostuj osobno i stosuj je wyłącznie jako ściółkę pod rośliny niewrażliwe na juglon, takie jak tuja czy czerwona porzeczka. Przy zakładaniu kompostu z liści uważaj też na liście kasztana – często atakowane są przez szrotówka kasztanowcowiaczka, a larwy tego szkodnika zimują właśnie w liściach. Liście z widocznymi objawami chorób grzybowych również lepiej usunąć z pryzmy lub spalić, zamiast kompostować. W przypadku liści zdrowych, zebranych z drzew i krzewów owocowych bez śladów choroby, nie ma żadnych przeciwwskazań – lecą do kompostownika bez wahania.
Warto też pamiętać o tym, by przy kompostowaniu liści zadbać o dostęp powietrza do wnętrza pryzmy. Liście, szczególnie mokre, mają tendencję do zlepiania się w zbite warstwy, przez co proces rozkładu mocno zwalnia. Regularne przerzucanie pryzmy lub nakłuwanie worków to prosty sposób, by dać mikroorganizmom oddech i utrzymać cały proces kompostowania w dobrej kondycji. Pamiętaj też, że opadłe liście drzew i krzewów zbierane co roku dają nam stały, odnawialny zasób – to dosłownie darmowy nawóz, który ogród produkuje sam dla siebie.

