Każdy, kto spędza długie godziny przy biurku, wie, że powietrze w zamkniętym biurze potrafi być naprawdę ciężkie. Farby, wykładziny, meble, środki czystości czy działający sprzęt elektroniczny wydzielają do powietrza toksyny – benzen, formaldehyd, dwutlenek węgla i inne szkodliwe substancje, których nie widać, ale które dają o sobie znać bólami głowy, ogólnym rozbiciem czy pogorszeniem koncentracji. Na szczęście natura ma na to prosty patent – rośliny doniczkowe. Znaczna część popularnych roślin potrafi dosłownie filtrować powietrze z toksyn, zamieniając biurowe pomieszczenia w odrobinę zdrowsze miejsce do pracy.
Rośliny w biurze to jednak nie tylko kwestia jakości powietrza. Brytyjscy naukowcy ocenili, że zieleń w miejscu pracy pomaga podnieść kreatywność pracowników nawet o 50 procent, a ich wydajność o 40 procent. Innymi słowy – dobrze dobrane kwiaty do biura to inwestycja, która dosłownie się opłaca. W dzisiejszym wpisie podpowiem Wam, jakie rośliny najlepiej sprawdzą się w biurowym środowisku i jak o nie dbać, żeby nam odwdzięczały się bujną zielenią.

1. Paprocie – klasyka, która działa
Paprocie, a wśród nich urocza Dawalia, to jedne z tych roślin, które w biurze czują się jak ryba w wodzie – o ile biuro nie jest wystawione na pełne, ostre słońce. Dawalia preferuje zacienione miejsca. Bezpośrednie słońce przez dłuższy czas jest dla niej niebezpieczne. Wymaga przez cały rok temperatury powyżej 18 st. C. Do prawidłowego wzrostu potrzebuje wysokiej wilgotności powietrza, ale nie lubi zraszania. Lepszą metodą zwiększenia wilgotności powietrza jest wstawienie doniczki do pojemnika z mchem lub torfem. W mało wilgotnych pomieszczeniach rośnie słabo.
Podłoże do uprawy dawalii powinno być umiarkowanie wilgotne – roślina nie lubi zalewania. Najlepiej sadzić paproć w płaskich doniczkach lub misach wypełnionych mieszanką ziemi liściowej, torfu, kawałków przekompostowanej kory i węgla drzewnego oraz mchu torfowca. Dawalia nie wymaga intensywnego nawożenia – dla lepszego wzrostu można zasilić ją wiosną. Nie lubi też przesadzania, więc spokojnie możesz zostawić ją w spokoju, dopóki kłącza nie zaczną się dosłownie rozpychać w doniczce.

2. Maranta – mały liść, wielka osobowość
Maranta to niewielka roślina osiągająca ok. 25 cm, pochodząca z Ameryki Południowej i Środkowej – w naturze rośnie w tropikach Brazylii. Roślina przystosowana jest do warunków pokojowych i zachwyca pięknymi, różnobarwnymi liśćmi. Najczęściej uprawiany gatunek Maranta leuconeura oraz jego odmiany Fascinator (Tricolor) i Kerchoveana to prawdziwe dzieła sztuki – zielone liście z czerwonymi nerwami lub zielone z brunatnymi plamami wyglądają, jakby je ktoś ręcznie malował.
Miejsce uprawy powinno charakteryzować się półcieniem – nadmiar światła powoduje utratę kolorów. Maranta lubi ciepłe i wilgotne powietrze. Podlewać ją trzeba obficie, szczególnie latem – wtedy również codziennie zraszamy liście. Nawozić należy od kwietnia do września co dwa tygodnie, roztworem nawozu o połowę słabszym niż zaleca producent. Przesadzamy raz do roku wiosną.

3. Dracena – elegancja bez wymagań
Dracena deremeńska to roślina, która wygląda jak coś z wnętrza luksusowego hotelu, a w rzeczywistości jest łatwa w uprawie i wybacza wiele błędów. Żeby dobrze rosła, potrzebuje gleby wilgotnej, lekko kwaśnej i przepuszczalnej. Stanowisko? Najlepsze będzie takie, gdzie światło jest rozproszone – nie stawiaj jej w pełnym słońcu. Warto oprócz regularnego podlewania zraszać jej liście – będą wtedy zdrowiej i żywiej wyglądały. Od czasu do czasu dobrze jest też nawozić ją odżywką do roślin domowych – dracena to docenia i odwdzięcza się bujnym wzrostem.

4. Skrzydłokwiat – kwiat, który oczyszcza powietrze i wygląda jak z bajki
Skrzydłokwiat (łac. Spathiphyllum) to roślina doniczkowa o błyszczących, intensywnie zielonych liściach i kwiatach kształtem przypominających skrzydła. Kwiaty skrzydłokwiatu są trwałe – zdobią roślinę nawet kilka miesięcy, zwłaszcza latem. To jedna z tych roślin, które aktywnie oczyszcza powietrze ze szkodliwych substancji – radzi sobie z formaldehydem i benzenem, które lubią się wkradać do biur klimatyzowanych z tapicerki mebli czy wykładzin.
Skrzydłokwiat lubi wilgoć i zraszanie. Latem podlewamy go 2-3 razy w tygodniu, zimą 1-2 razy. Potrzebuje umiarkowanego nawożenia – latem, gdy kwitnie, co dwa tygodnie płynnym nawozem dodanym do wody. Po to, by liście mogły bez problemu wykonywać swoją oczyszczającą pracę, konieczne jest wycieranie z nich kurzu. Roślina nie lubi bezpośredniego nasłonecznienia, przeciągów ani zbyt wysokiej temperatury.

5. Zielistka – roślina biurowa nie do zdarcia
Zielistka (Chlorophytum) to roślina polecana szczególnie dla osób zabieganych, niemających czasu na intensywną pielęgnację biurowej flory. Jej szablowate, spiczasto zakończone liście z szerokim białym paskiem pośrodku wyglądają świeżo i stylowo. Wiosną i latem roślinka wypuszcza bezlistne pędy, na końcu których pojawia się biały kwiatostan złożony z wielu drobnych kwiatków. Zielistka najładniej prezentuje się w wiszących pojemnikach albo na wysokich meblach. Doskonale nadaje się do kompozycji z innymi kwiaty doniczkowymi.
Najlepszym podłożem będzie gleba próchnicza i przepuszczalna – nie stosuj perlitu, który zawiera fluor nietolerowany przez zielistkę. W okresie intensywnego wzrostu (od marca do października) możesz nawozić ją raz na dwa tygodnie preparatem do roślin zielonych. Pamiętaj, żeby nie przesuszyć podłoża, ale też nie zalewać – zielistka lubi złoty środek.
Top 10 roślin do biura – które warto sprawdzić w każdym wnętrzu?
Jeśli chcesz rozbudować swoją biurową dżunglę i sprawdzić, co jeszcze może odmienić Twoje miejsce pracy, mamy dla Ciebie solidną listę. Top 10 najlepszych roślin do biura to nie tylko paprocie i zielistka, ale też kilka innych gwiazd, które warto znać. Zamiokulkas zamiolistny to absolutny lider wśród roślin biurowych – można go podlewać raz na kilka tygodni i nadal będzie wyglądał jak z wystawy. Zamiokulkas to idealna roślina dla tych, którzy o podlewaniu pamiętają jedynie od przypadku do przypadku. Dosłownie.
Sansewieria, zwana potocznie „językiem teściowej", to kolejna gwiazda w tym zestawieniu. Sansewieria preferuje jasne stanowisko, ale spokojnie zniesie też ograniczony dostęp do światła słonecznego – świetnie radzi sobie w biurach o ograniczonym nasłonecznieniu. Epipremnum (zwane też potosem) to z kolei roślina, która zapuści zwisające pędy nawet z górnej półki – epipremnum świetnie znosi biurowe warunki i oczyszcza powietrze z toksyn. Monstera to z kolei okazały symbol biurowej estetyki – jej rozłożyste liście z charakterystycznymi dziurami dosłownie zmieniają każde wnętrze. Palmę też warto rozważyć – palma areca lub palma parlor doda przestrzeni biurowych tropikalnego klimatu i poprawi jakość powietrza w pomieszczeniach biurowych.
Na tej liście znajdzie się też figowiec benjamina – fikus benjamina jest nieco bardziej wymagający, bo reaguje opadaniem liści na zmianę miejsca, ale jeśli raz znajdzie swój kąt w biurze, odwdzięczy się pięknym, bujnym wyglądem. Figowiec sprężysty to solidna alternatywa dla tych, którzy chcą czegoś równie imponującego, ale bardziej odpornego. Skrzydłokwiat, dracena, a nawet sukulent czy kaktus – każdy z tych gatunków roślin znajdzie swoje miejsce w biurze, jeśli tylko dopasujesz je do warunków oświetleniowych i swoich możliwości pielęgnacyjnych.
Jak pielęgnować rośliny w biurze – praktyczne zasady podlewania i nawożenia
Największy wróg roślin doniczkowych w biurze to nie brak słońca, ale nadmiar dobrej woli przy podlewaniu. Większość biurowych roślin ginie nie z pragnienia, ale z przelania – korzenie siedzą w mokrej glebie, gnicia korzeni postępuje, a my myślimy, że roślinie po prostu nie odpowiada biuro. Zanim więc sięgniesz po konewkę, sprawdź palcem, czy podłoże jest suche – to dosłownie pięć sekund, które mogą uratować życie Twojemu zamiokulkasowi.
Rośliny do biura najlepiej podlewać regularnie, ale z wyczuciem – sprawdź wymagania konkretnego gatunku, bo sansewieria i epipremnum mają zupełnie inne potrzeby niż maranta czy paprocie. Większość biurowych roślin w klimatyzowanych pomieszczeniach potrzebuje też okazjonalnego nawożenia – idealne kwiaty do biura warto nawozić płynnym nawozem co dwa tygodnie w sezonie wzrostowym, czyli od wiosny do końca lata. Zimą większość roślin zwalnia, więc nawóz odkładamy na półkę do marca. Pamiętaj też, żeby nie przesuszyć roślin podczas długich weekendów czy urlopów – to właśnie wtedy donica doświadcza największego stresu wodnego. Dobrą praktyką jest podlać rośliny tuż przed wyjazdem i upewnić się, że donica ma odpowiednie podłoże, które retencjonuje wilgoć.
Rośliny do biura oczyszczające powietrze – jak zieleń wpływa na samopoczucie i produktywność?
Rośliny do biura oczyszczające powietrze to nie chwyt marketingowy – to fakt potwierdzony badaniami NASA, które jeszcze w latach 80. sprawdziły, które gatunki roślin najlepiej radzą sobie z pochłanianiem toksycznych substancji. Formaldehyd (wydzielany przez meble i wykładziny), benzen (z tworzyw sztucznych i drukarek) czy dwutlenek węgla produkowany przez nas samych – to wszystko rośliny potrafią stopniowo usuwać z powietrza w biurze, poprawiając jego jakość i mikroklimat. Rośliny do biura oczyszczające powietrze to najlepsze rośliny do biura, które jednocześnie wyglądają pięknie i działają jak naturalny filtr.
Ale wpływ zieleni w biurze na samopoczucie to nie tylko kwestia czystszego powietrza. Badania pokazują, że sam widok roślin działa uspokajająco, redukuje stres i pozytywnie wpływa na koncentrację – a to bezpośrednio przekłada się na produktywność i efektywności zespołu. Zieleń w biurze wpływa też na nastrój i ogólne samopoczucie pracowników – mniej podrażnienia oczu od ekranów, mniej bólów głowy, więcej energii do działania. Rośliny biurowe to więc nie tylko estetyczny dodatek do wnętrza, ale świadoma inwestycja w jakość powietrza i komfort pracy w miejscu pracy. Niezależnie od tego, czy wybierzesz okazałą monsterę, skromną zielistkę, odporny zamiokulkas czy elegancką sansewerię – każda z tych roślin w pomieszczeniach biurowych robi robotę. Dosłownie i w przenośni.
Na koniec
Warto wiedzieć, że oprócz standardowego uprawiania roślin w doniczkach, w takim miejscu jak biuro, salon, siłownia czy inne pomieszczeniach warto pokusić się o zastosowanie „Zielonej ściany". To świetne rozwiązanie, które obecnie jest bardzo modne i z korzyścią dla naszego zdrowia – a o takiej uprawie roślin pisałam już we wcześniejszym artykule. Sprawdź koniecznie!

