Według danych Światowej Organizacji Zdrowia zanieczyszczenia powietrza zabijają co roku 6,5 mln ludzi na całym świecie. W Polsce jest to blisko 50 tys. osób rocznie. Polska zajmuje wysoką pozycję na liście najbardziej zanieczyszczonych krajów w Europie. Czy możemy we własnym zakresie poprawić jakość powietrza w naszych domach i mieszkaniach? Dobra wiadomość jest taka, że istnieją rośliny, które potrafią zrobić to za nas – cicho, bez prądu i bez filtrów HEPA.
Smog to zjawisko, które występuje wtedy, gdy w powietrzu znajduje się dużo zanieczyszczeń, a warunki atmosferyczne – np. brak wiatru czy mgła – sprzyjają ich koncentracji. To nie jest tylko problem "na zewnątrz". Szkodliwe substancje chemiczne przenikają do naszych mieszkań i zostają tam na dobre.
Smog londyński (siarkowy) – występuje głównie zimą i ma związek z paleniem w piecach. Zawiera przede wszystkim tlenek siarki, tlenki azotu, tlenek węgla, sadzę i pyły. W Polsce smog tego typu daje się we znaki szczególnie w Krakowie i na Górnym Śląsku. Negatywnie wpływa na układy oddechowy i krążenia.
Smog typu Los Angeles (fotochemiczny) – pojawia się głównie latem. Powstaje ze spalin samochodowych zawierających tlenek węgla, tlenki azotu i węglowodory. Pod wpływem słońca powstają z nich kolejne toksyny, np. ozon. W Polsce smog fotochemiczny daje o sobie znać w Warszawie i Krakowie. Wywołuje podrażnienia oczu i dróg oddechowych.

Co pomoże oczyścić powietrze w naszych domach?
Trzeba więc spróbować choć trochę poprawić jakość powietrza w naszych mieszkaniach, a doskonałym na to sposobem są rośliny doniczkowe oczyszczające powietrze! Brzmi jak hasło reklamowe? Może trochę – ale to czysta prawda poparta badaniami. Rośliny oczyszczają powietrze w domu ze szkodliwych substancji chemicznych i działają jak naturalny filtr, który nie wymaga wymiany co trzy miesiące.
Właśnie im przyjrzała się NASA, która w 1989 roku przeprowadziła badanie mające wskazać, jakie rośliny najskuteczniej oczyszczają powietrze. Nie skupiano się na dziwnych i mało znanych gatunkach, ale właśnie na tym, co często trzymamy w doniczkach. Wyniki były zaskakujące – okazało się, że wiele popularnych kwiatów doniczkowych to prawdziwe oczyszczacze powietrza, zdolne do usuwania groźnych związków chemicznych, takich jak formaldehyd, benzen czy ksylen.
18 najlepszych roślin oczyszczających powietrze w domu
Okazało się, że niedoścignione w oczyszczaniu powietrza są chryzantema wielkokwiatowa, dracena odwrócona oraz skrzydłokwiat. Na kolejnych miejscach znalazły się bluszcz pospolity i sansewieria gwinejska. A po nich kolejno: rapis wyniosły, gerbera Jamesona, dracena wonna, Dypsis lutescens, figowiec benjamina, epipremnum złociste, anturium Andrego, liriope szafirkowata, daktylowiec niski, nefrolepis wyniosły, Nephrolepis obliterata, zielistka Sternberga, aglaonema. Dodam, iż większość tych roślin nie jest trudna ani zbyt wymagająca w uprawie – wiele z nich tak naprawdę od lat gościło na parapetach naszych babć i prababć.

W ostatnich czasach rzeczywiście zapomniano o tych roślinach, gdyż do modernistycznych wystrojów wnętrz po prostu zdaniem wielu nie pasują. Ja natomiast myślę, że jest całkiem odwrotnie – rośliny pięknie wyglądają w każdym pomieszczeniu i dodają mu życia i duszy! Wystarczy tylko trochę dobrej woli, aby zasadzić w naszych mieszkaniach kilka doniczek z roślinkami i będziemy mieli podwójną korzyść – nie tylko oczyszczą nam powietrze, ale rośliny w pomieszczeniach działają też antystresowo – a przecież każdy dziś narzeka na nadmiernie stresujące życie!
Zresztą, wiele roślin z listy NASA można uprawiać na tzw. "zielonych ścianach", a takie nowoczesne wertykalne ogrody są teraz niezwykle modne!
Które rośliny doniczkowe pochłaniają najwięcej szkodliwych substancji? Dracena, skrzydłokwiat, sansewieria i bluszcz pospolity w akcji
Zanim wstawisz do salonu pierwszą lepszą doniczkę, warto wiedzieć, które kwiaty doniczkowe naprawdę robią robotę, a które są jedynie ładną dekoracją. Oto kilka gwiazd z listy NASA, które zdolności do usuwania toksyn mają wręcz imponujące.
Dracena to prawdziwa wielofunkcyjna maszyna do sprzątania powietrza. Roślina ta skutecznie pochłania formaldehyd, benzen, toluen i ksylen – czyli cały koktajl chemiczny, który uwalniają meble z płyt wiórowych, farby i środki czyszczące. Dracena świetnie sprawdza się w salonie czy biurze, rośnie powoli i nie wymaga szczególnej uwagi. Idealna dla zapominalskich.
Skrzydłokwiat to z kolei kwiat, który powinien masz w domu, jeśli chcesz oczyścić powietrze w sypialni. Ta elegancka roślina o białych kwiatostanach oczyszcza powietrze z formaldehydu, benzenu, amoniaku i trikloroetylenu. Co więcej, skrzydłokwiat produkuje tlen nawet w nocy – zamiast dwutlenek węgla z powietrza wymieniać na tlen w dzień jak większość roślin, robi to całą dobę. To dosłownie nocny stróż jakości powietrza w sypialni.
Sansewieria, znana też jako "język teściowej" (i chyba nieprzypadkowo – jest niezniszczalna), to roślina doniczkowa wyjątkowo odporna na zaniedbanie. Sansewieria pochłania formaldehyd, benzen i tlenek węgla, a przy okazji produkuje tlen nocą. Łatwy w uprawie, łatwy w pielęgnacji gatunek – polecany absolutnie każdemu, nawet tym, którzy twierdzą, że zabijają każdą roślinę.
Bluszcz pospolity to klasyk, który wraca do łask i słusznie. Bluszcz oczyszcza powietrze ze szkodliwych substancji, w tym formaldehydu i benzenu, a jego liście potrafią pochłaniać zanieczyszczenia z powietrza w zamkniętych pomieszczeniach wyjątkowo efektywnie. Badania potwierdzają, że bluszcz pospolity jest jedną z najskuteczniejszych roślin w walce ze smogiem wewnętrznym. Hodowany w wiszącej doniczce wygląda zjawiskowo i przy okazji filtruje powietrze z benzenu i innych lotnych związków organicznych.
Epipremnum złociste (potocznie zwane "złotą potosem") to kolejny niezniszczalny bohater. Epipremnum skutecznie usuwa formaldehyd i toluen z powietrza, a jego bujne, zwisające pędy mogą pokryć całą ścianę. Rośliny pochłaniają szkodliwe związki przez liście i korzenie – i właśnie epipremnum robi to wyjątkowo sprawnie nawet przy słabym oświetleniu.
Paprocie to kolejna kategoria roślin, o której nie można zapomnieć. Paprocie, a szczególnie nefrolepis, są w stanie pochłaniać formaldehyd i ksylen z powietrza w sposób naprawdę imponujący. Lubią wilgotne powietrze – dlatego idealnie nadają się do łazienki lub kuchni, gdzie wilgotność jest wyższa. Przy okazji same nawilżają powietrze, co w sezonie grzewczym jest bezcenne.
Jak pielęgnacja roślin doniczkowych wpływa na ich zdolność do oczyszczania powietrza? Uprawa krok po kroku
Rośliny oczyszczające powietrze w domu to nie automaty – żeby działały jak naturalny filtr, trzeba im trochę pomóc. Na szczęście pielęgnacja roślin z listy NASA jest zazwyczaj prosta i nie wymaga specjalistycznej wiedzy ogrodniczej. Kilka zasad, które naprawdę robią różnicę:
Czyść liście z kurzu. To brzmi banalnie, ale pył osadzający się na liściach blokuje roślinie dostęp do powietrza i dosłownie przykrywa jej "filtry". Raz na jakiś czas przetrzyj liście wilgotną ściereczką – roślina odwdzięczy się intensywniejszą pracą. Kurz na liściach to jak zapchanyfiltrem powietrza – niby działa, ale coraz gorzej.
Zadbaj o odpowiednie podłoże i nawożenie. Rośliny pochłaniają szkodliwe substancje nie tylko przez liście, ale też przez korzenie i glebę. Zdrowe podłoże z aktywnymi mikroorganizmami wspomaga cały proces fotosyntezy i metabolizm rośliny. Zbita, wyjałowiona ziemia to jak zatkany filtr – efekt pracy drastycznie spada. Regularne przesadzanie co 1-2 lata i delikatne nawożenie w sezonie wzrostu to podstawy dobrej uprawy.
Dobierz rośliny do pomieszczeń. Nie każdy gatunek roślin sprawdzi się wszędzie. Skrzydłokwiat i sansewieria to doskonały wybór do sypialni – producenci tlenu pracujący na nocną zmianę. Dracena i epipremnum świetnie sprawdzają się w salonie i biurze. Bluszcz pospolity i paprocie wolą chłodniejsze, wilgotniejsze miejsca. Dopasowanie rośliny do warunków panujących w pomieszczeniu to klucz do tego, żeby naprawdę znacząco wpłynąć na jakość powietrza w domu.
Miej ich więcej. Jedna roślina doniczkowa to piękny gest w stronę czystszego powietrza, ale żeby naprawdę poprawić jakość powietrza w naszych domach, eksperci zalecają minimum jedną roślinę na każde 10 m² powierzchni. To nie jest armia – to po prostu rozsądek. Wprowadzenie roślin do każdego pomieszczenia to jeden z najprostszych sposobów na to, żeby kwiaty do domu nie były tylko dekoracją, ale prawdziwymi pomocnikami.
Rośliny doniczkowe oczyszczające powietrze a zdrowie – o czym warto pamiętać?
Zanim rzucisz się na zakupy i zaczniesz urządzać dżunglę w salonie, jest kilka rzeczy, o których warto wiedzieć. Po pierwsze – aloes ma właściwości oczyszczające powietrze, ale też lecznicze właściwości żelu ze swoich liści. To jedna z tych roślin, które naprawdę zasługują na swój renomę – oczyszcza powietrze z formaldehydu i jest od wieków stosowana w medycynie naturalnej. Warto mieć go pod ręką nie tylko dla powietrza, ale i na drobne oparzenia w kuchni.
Po drugie – niektóre rośliny mogą być trujące dla zwierząt i małych dzieci. Skrzydłokwiat, dracena, epipremnum czy bluszcz pospolity mogą powodować podrażnienia przy kontakcie lub spożyciu. To ważna informacja, jeśli masz w domu kota, psa lub kilkulatka eksplorującego świat ustami. Zdrowie i samopoczucie domowników (tych na dwóch i czterech łapach) zawsze na pierwszym miejscu – dobieraj rośliny świadomie.
Po trzecie – rośliny to świetne uzupełnienie, ale nie zastąpią wietrzenia mieszkania. Nawet najlepsza roślina oczyszczająca powietrze nie poradzi sobie z intensywnym zanieczyszczeniem powietrza w pomieszczeniu, jeśli przez rok nie otworzysz okna. Naturalne metody oczyszczania powietrza działają najlepiej jako element całościowego podejścia do jakości powietrza w naszych domach – otwarte okno + rośliny + unikanie chemicznych odświeżaczy powietrza to trio, które naprawdę może znacząco poprawić jakość powietrza, którym oddychasz każdego dnia. W walce ze smogiem wewnętrznym każdy sojusznik się liczy – a kwiaty doniczkowe oczyszczające powietrze są sprzymierzeńcami, którzy do tego pięknie wyglądają.
Pamiętaj też, że większość roślin z tej listy jest łatwa w pielęgnacji i dostępna w każdym sklepie ogrodniczym. Kwiaty do domu oczyszczają powietrze, poprawiają jakość powietrza w naszych domach, redukują stres i po prostu cieszą oko. Trudno o lepszy argument, żeby wreszcie wstawić do salonu tę dracenę, o której myślisz od miesięcy.

