Kiedyś mogliśmy je podziwiać podczas oglądania fascynujących filmów przyrodniczych bądź na dalekich wycieczkach do ciepłych krajów – mówię o pięknych i oryginalnych roślinach egzotycznych. Dzisiaj na szczęście już wiele dobrych sklepów ogrodniczych posiada w swojej ofercie sadzonki drzew i krzewów z najbardziej tropikalnych zakątków świata. Coraz więcej miłośników zieleni decyduje się na uprawę egzotycznych roślin nie tylko w domu, ale też w ogrodzie, na balkonie czy tarasie.
Możemy je więc nabyć i zasadzić w swoim ogrodzie, aby cieszyły nas swoim niepowtarzalnym wyglądem. Mimo to jednak należy pamiętać, że rośliny te rdzennie rosną w innym od naszego klimacie, gdzie nie ma tak ostrych zim jak w naszym kraju. Dlatego właśnie, aby roślinki przetrwały w naszych warunkach, należy wybierać odmiany najbardziej odporne na niskie temperatury oraz pamiętać o odpowiednim zabezpieczeniu ich przed nadejściem zimy. Zimowanie roślin egzotycznych to temat, który na pierwszy rzut oka może wydawać się skomplikowany, ale wystarczy kilka sprawdzonych zasad, żeby spokojnie przeprowadzić swoje zielone skarby przez najtrudniejsze miesiące.

Kilka niezbędnych wskazówek – jak przygotować rośliny egzotyczne do zimy:
- Nie przycinamy roślin tuż przed ich przeniesieniem do zimowej kwatery. Świeże miejsca po cięcia działają na choroby grzybowe jak magnes. Jeśli wolimy rośliny od grzybów, pamiętamy, aby rany po cięciu zdążyły odpocząć i przeschnąć – najlepiej zająć się przycinaniem na kilka tygodni przed planowanym przeniesieniem.
- Rośliny posadzone w donicach do zimowej kwatery przenosimy tak późno, jak to jest możliwe. Nie spieszmy się – każdy dodatkowy dzień na zewnątrz hartuje roślinę i przygotowuje ją na chłodniejsze warunki.
- Przed przeniesieniem do pomieszczenia warto dokładnie sprawdzić rośliny – czy nie są uszkodzone i czy nie ma na nich jakichś szkodników. Jeśli tak się zdarzy, jeszcze przed przeniesieniem do kwatery należy zastosować odpowiednie środki ochrony. Gdy rośliny będą już w chłodnym i wilgotnym pomieszczeniu i nie pozbędziemy się problemu, łatwo będzie nam zarazić czy przenieść szkodniki na inne rośliny. Lepiej sprawdzić dwa razy, niż potem żałować.
- Rośliny zrzucających liście lub wymagające zimowego spoczynku mają mniejsze wymagania, jeśli chodzi o miejsce zimowania. Można je z reguły przechować w ciemniejszych piwnicach, pod warunkiem, że temperatura wynosi około 6°C. Jeśli temperatura w piwnicy jest zbyt wysoka, prowadzi to do swoistego „zdezorientowania" rośliny. Inaczej mówiąc, roślina niepewna, co się dzieje („niby jest ciepło, ale czemu tak ciemno?"), zacznie rosnąć. Z tą różnicą, że jej pęd będzie wtedy jasny i cienki, a liść mały i słaby. Wśród roślin egzotycznych, które mogą zimować w ciemniejszych, ale chłodnych miejscach, są na przykład granatowiec, agapant, figowiec czy psianka koralowa. Ogólna zasada brzmi: im większe i bardziej miękkie liście rośliny, tym więcej światła i ciepła potrzebuje zimą. Bananowce są pod tym względem wyjątkiem – mają duże i mięsiste liście, ale do zimowania potrzebują raczej niewysokiej temperatury, bo przechodzą w stan spoczynku.
- Rośliny najlepiej zimować w chłodnych pomieszczeniach od 0°C do 10°C. Ważne jest jasne miejsce, zwłaszcza dla roślin, które nie zrzucają liści (bambusy, bananowce, palmy, juki i agawy). Najlepsze są chłodne klatki schodowe i nieogrzewane lub mało ogrzewane ogrody zimowe. Nasze egzotyki możemy też umieścić w garażu, o ile mają wystarczająco dużo światła.
- Miejsca, w których zimują rośliny egzotyczne, trzeba od czasu do czasu wietrzyć. Szczególnie w pomieszczeniach ciasnych i wilgotnych są one podatne na choroby grzybowe. Dlatego przy bezmroźnej pogodzie wietrzymy pomieszczenia – to dosłownie kilka minut, które mogą uratować niejedną roślinę.
- Warto donice czy pojemniki z roślinami ustawić na jakiejś podstawie, np. na styropianie – raczej nie na gołej posadzce, bo zimno wychodzi właśnie z dołu i potrafi solidnie zaskoczyć korzenie.
- Pamiętamy, że nawet w okresie spoczynku roślina także potrzebuje pić! Dlatego nie nadmiernie, ale w okresie zimy podlewamy roślinki. Zapotrzebowanie na wodę jest wtedy znacznie mniejsze niż latem, ale nie zerowe – korzenie muszą pozostać lekko wilgotne.
- I ostatnia rzecz, a właściwie najważniejsza – od września nie nawozimy już roślin i ograniczamy podlewanie. To sygnał dla rośliny, że czas zwolnić obroty i szykować się na zasłużony odpoczynek.

Jak zabezpieczyć rośliny egzotyczne rosnące w gruncie?
Rośliny takie jak np. bambus, albicja, paulownia (drzewko szczęścia), lagerstroemia czy juki rosnące w gruncie należy przed nadejściem silnych mrozów odpowiednio zabezpieczyć przed przemarznięciem. Ziemię wokół nich ściółkujemy jeszcze przed nadejściem zimy – gruba warstwa ściółki to jak ciepły koc dla korzeni, który utrzymuje w glebie temperaturę i wilgoć na znośnym poziomie. Możemy owinąć nasze drzewko tekturą falistą lub workiem jutowym. Dobrym i od lat stosowanym zabezpieczeniem jest zrobienie chochołów ze słomy. Rośliny bardziej wrażliwe można przykryć tekturowym pudełkiem i nasypać do środka pokruszony styropian lub trociny. W przypadku wyjątkowo delikatnych okazów warto też owinąć agrowłókniną pędy i liście, żeby mróz nie wgryzł się w nie zbyt głęboko.
Które rośliny tropikalne mogą pozostać na tarasie lub balkonie zimą?
To pytanie, które zadaje sobie wielu ogrodowych pasjonatów jesienią, gdy temperatura powietrza zaczyna wyraźnie spadać. Otóż nie każda roślina tropikalna musi koniecznie lądować w piwnicy czy salonie. Niektóre odmiany są zaskakująco wytrzymałe i przy odpowiednim przygotowaniu dają radę na zewnątrz nawet podczas lekkich przymrozków. Palmy karłowe i konopne to świetny przykład – należą do roślin, które mogą bez dramatu znieść temperatury do -5°C, a przy solidnym okryciu ze ściółki i agrowłókniny potrafią przetrwać nawet ostrzejsze zimy. Bambus ogrodowy również należy do tej grupy twardszych graczy – zimozielony, gęsty i efektowny, radzi sobie w gruncie, o ile zadbamy o odpowiednią ściółkę wokół korzeni. Juki to kolejna roślina, która może pozostać na tarasie przez całą zimę – ich sztywne, szablaste liście są znacznie bardziej odporne, niż sugeruje egzotyczny wygląd. Pamiętajmy jednak, że nawet rośliny uznawane za odporne mogą nie przeżyć, gdy mróz zaatakuje nagle i bez ostrzeżenia – warto mieć pod ręką zapas agrowłókniny i działać, zanim temperatura spadnie poniżej zera.
Zimowanie roślin egzotycznych w domu – oleander, hibiskus, figowiec i spółka
Niektóre z naszych ogrodowych egzotyk po prostu muszą trafić pod dach – i tu zaczyna się prawdziwa logistyka. Oleander to klasyk polskich tarasów i balkonów, który na zimę należy schować do chłodnego, ale jasnego pomieszczenia. Temperatura między 5 a 10°C to dla niego idealne warunki – zbyt ciepło i zbyt ciemno sprawi, że roślina zacznie marnować energię na nerwowe wyrastanie bladych pędów. Hibiskus ogrodowy to kolejny krzew wymagający uwagi zimą – najlepiej czuje się w pomieszczeniu o temperaturze pokojowej, z dostępem do jasnego okna. Uważajmy jednak na grzejnik! Suche powietrze przy grzejniku to zmora egzotycznych roślin w domu – liść szybko traci pary wodnej więcej, niż korzenie są w stanie uzupełnić, co kończy się żółknięciem i opadaniem. Wilgotność powietrza warto więc regularnie kontrolować i w razie potrzeby stawiać przy roślinach miseczki z wodą lub używać nawilżacza. Figowiec to z kolei roślina, która zimą przechodzi w stan półdrzemki – można ją przechowywać w chłodniejszym pomieszczeniu, ograniczając podlewanie do minimum, byleby gleby przy korzeniach nie wyschła całkowicie. Figi w donicach lubią, gdy temperatura spada poniżej 10°C, bo to daje im sygnał do odpoczynku. Cytrus, oliwka i oleander wolą chłodnych pomieszczeniach niż przegrzanego salonu – warto o tym pamiętać, planując zimową kwaterę dla swoich zielonych lokatorów. Storczyk z kolei to roślina, która zimą zostaje zwykle w domu przez cały rok i wymaga stabilnej, ciepłej temperatury oraz umiarkowanej wilgotności – przechowywania roślin egzotycznych w domu nie da się zaplanować jednym schematem dla wszystkich, bo każdy gatunek ma swoje humory. Bananowiec i banan w donicy to z kolei rośliny, które wolą spędzić zimę w jasnym garażu lub na klatce schodowej niż w pełni ogrzewanym salonie – zbyt wysoka temperatura zakłóca ich spoczynek i osłabia roślinę na następny sezon. Agawa natomiast to twardziel wśród egzotycznych roślin – znosi suszę i chłód lepiej niż większość, choć i ona nie lubi gnić od nadmiaru wilgoci w glebie. Przy podlewaniu zimą generalnie stosujemy zasadę: lepiej za mało niż za dużo, bo mokra gleba w połączeniu z niską temperaturą to prosta droga do gnicia korzeni. Uprawa egzotycznych roślin w polskim klimacie wymaga trochę sprytu i elastyczności – ale efekt wart jest każdego wysiłku, gdy wiosną pierwsza palma czy hibiskus wychodzi znów na taras, jakby nigdy nic się nie stało.
Sprawdź stan roślin przed i po zimowaniu – to ważniejsze, niż myślisz
Zimowanie roślin to nie tylko kwestia wrzucenia ich do piwnicy i zapomnienia o nich do marca. Warto regularnie sprawdzać, co się dzieje z naszymi zielonymi podopiecznymi przez całą zimę. Raz na dwa tygodnie zajrzyjmy do zimowej kwatery i sprawdzić, czy liść nie żółknie, czy gleba nie jest przesuszona albo – co gorsza – zbyt mokra, czy nie pojawiły się jakieś niepożądane gościny w postaci szkodników lub pleśni. Wilgoć w pomieszczeniu to sprzymierzeniec grzybów, dlatego w cieplejsze, bezmroźne dni warto uchylić okno i przewietrzyć kwaterę. Rośliny wrażliwe na przemarznięcie warto owinąć dodatkowo folią bąbelkową wokół doniczki – to prosty sposób na ochronę korzeni przed zimnem wychodzącym z podłogi. Odmiany palm ustawiamy z daleka od przeciągów i drzwi wejściowych, bo nagłe podmuchy mroźnego powietrza potrafią im zrobić krzywdę szybciej niż kilka tygodni chłodu. Po zimie, gdy temperatura na zewnątrz ustabilizuje się powyżej 5°C, zaczynamy stopniowo przyzwyczajać rośliny do warunków zewnętrznych – wynosimy je najpierw na kilka godzin dziennie w osłonięte miejsce, zanim trafią z powrotem na balkon, taras czy do ogrodu. Taki „rozbieg" to dla roślin egzotycznych coś w rodzaju rozgrzewki przed sezonem – i naprawdę robi różnicę.

