Wczytuję dane...

Sadzenie iglaków.

Dziś kilka słów na temat sadzenia iglaków, bo pomimo że temat banalny, to jednak zdarza nam się o czymś zapomnieć, lub pominąć istotny element.

Nawet jeśli radzimy sobie doskonale - nie zaszkodzi przeczytać :) Zabierając się za zakup, lub w przypadku sklepu internetowego - oglądając otrzymane drzewka - musimy dokładnie przyjrzeć się temu co nad i pod ziemią.  Na co zwracamy uwagę? Przebarwienia na igłach wynikają najczęściej z chorób lub z żerowania szkodników. Zaschnięte pędy - to objaw niewłaściwego nawożenia. Także zbyt gęsta i nienaturalna korona - powinna nam dać do myślenia, że coś z rośliną jest nie tak jak być powinno. Może jakiś zagorzały ogrodnik nadmiernie nawoził roślinę? Pewnie tak! Co do korzeni - to bryła powinna być zwarta, a ziemia nie powinna przesypywać się między korzeniami. I musi być ona proporcjonalna do części nadziemnej rośliny.


Po dokładnej weryfikacji tego co mamy posadzić, możemy zająć się przygotowywaniem gleby. Zazwyczaj to co mamy na ogrodzie nijak się ma do minimum wymaganego przez rośliny. Więc - chcąc osiągnąć jak najlepszy efekt - troszkę musimy się napracować.

Usuwamy korzenie i kamienie i dość głęboko ją przekopujemy.  Zwracamy uwagę na ok 30 cm warstwie próchnicy, w którą musimy zaopatrzyć stanowisko. Próchnica zapewni rośliną najlepsze warunki wzrostu. Gleba będzie efektywniej wchłaniała wodę, będzie też bardziej przepuszczalna. Jeżeli mamy glebę piaszczystą - najlepiej zasilić ją obornikiem czy torfem.  Jeżeli podłoże jest zbyt ciężkie - musimy z kolei dodać piasek i jak wyżej obornik lub kompost. Napowietrzą one to, co zbite i mniej przepuszczalne. Dodatkowo będą zasilać ją w mikroelementy. Pozbywamy się chwastów - ale to przecież oczywiste. Taką glebę możemy zacząć przygotowywać już na jesień - jeżeli planujemy wiosenne nasadzenia.


Przed posadzeniem warto zaopatrzyć się w mikoryzę do drzew iglastych. Iglaki lubią żyć w symbiozie z grzybami, czerpiąc z tego obustronne korzyści. Grzyby rozkładają w glebie substancje organiczne, dzięki czemu powstają w glebie związki mineralne niezbędne do wzrostu drzew i krzewów. A drzewa w podzięce dostarczają grzybom węglowodanów i  aminokwasów, bez których grzyby nie mogą rosnąć. Mikoryzę najlepiej zaaplikować bezpośrednio przed sadzeniem na korzenie.

A kiedy przyjdzie już czas,  przystępujemy do tego co najważniejsze. Wyciągamy rośliny z doniczek (przed tym zabiegiem, żeby bryła gadko wyszła, możemy przez godzinę trzymać ją w wiaderku z wodą). Dodatkowo roślina wchłonie dostateczną ilość wody i będzie dobrze przygotowana do dalszych zabiegów. Pamiętamy, że im bryła korzeniowa ma większe rozmiary - tym roślina łatwiej się przyjmie.

Nie sadzimy w upalne, słoneczne czy wietrzne dni, bo wówczas rośliny wymagają bardziej obfitego podlewania, zraszania i cieniowania. Sadzimy wczesną wiosną (marzec-maj) aż do listopada, żeby roślina zdążyła dobrze się zakorzenić przed nastaniem mrozów.

Dołki pod rośliny powinny wynosić - o ok 20 cm więcej niż wynosi wysokość bryły korzeniowej, natomiast szerokość powinna być  o kilkadziesiąt cm szersza. Pustą przestrzeń wypełniamy żyzna glebą wzbogaconą o torf czy kompost.

Ziemia, która jest dookoła roślin, powinna być przez nas delikatnie udeptana i mocno podlana. Na pewno troszkę nam osiądzie, a wtedy musimy uzupełnić niedobór nową warstwą ziemi. Wskazane jest uformowanie wokół posadzonej roślinki misy, aby zatrzymać wodę, która będzie gromadziła się przy roślinie, a nie rozlewała na boki.


Po posadzeniu pamiętamy o regularnym podlewaniu i odchwaszczaniu. Są to najważniejsze elementy pielęgnacji nowych roślin w ogrodzie. Podlewamy młode rośliny, te które rosną posadzone głównie na piaszczystym terenie i zaopatrujemy w wodę podczas okresowych susz. Podlewamy późnym wieczorem lub wczesnym rankiem, żeby uniknąć poparzeń i szoku termicznego i strat związanych z parowaniem. Podlewamy również przed nastaniem mrozu i w bezmroźne zimy. I robimy to z głową - żeby nie doprowadzić do gnicia. Nadmiar wody uniemożliwia pobieranie przez korzenie tlenu. 

Jeżeli zapewnimy roślinom takie minimum troski - na pewno nam się odwdzięczą :)

Z pozdrowieniami :)

Ogrodniczka P.